Cierpienie i ból są uniwersalnymi, a także naturalnymi doświadczeniami ludzi, niezależnie od miejsca zamieszkania, wieku czy płci. Warto jednak wiedzieć, że cierpienie nie jest tożsame z bólem, choć może z niego wynikać i często właśnie tak się dzieje. Jako zjawisko o szerszym zakresie i głębszym, dotkliwszym charakterze to właśnie cierpienie może skłonić człowieka do szukania pomocy – profesjonalnej lub w formie materiałów samopomocowych. Do tej drugiej grupy należy poradnik „W pułapce myśli. Jak skutecznie poradzić sobie z depresją, stresem i lękiem” Stevena C. Hayesa i Spencera Smitha, wbrew tytułowi, skierowany nie tylko do osób doświadczających depresji, stresu czy lęku. Jeżeli cierpisz – ta książka została napisana dla Ciebie.
Już na wstępie autorzy „W pułapce myśli” proszą czytelnika o trzy rzeczy: zaangażowanie się w lekturę i pracę, cierpliwość oraz przystąpienie do czytania i ćwiczeń z intencją dokonania zmiany. Z jednej strony to dla mnie zaskakujące – nieczęsto spotykam się z prośbami ze strony autorów. Z drugiej strony jednak wcale mnie to nie dziwi, bo kiedy wezmę pod uwagę fakt, iż porady i zaprezentowane w książce techniki wywodzą się z psychoterapii akceptacji i zaangażowania (ACT), staje się dla mnie jasne, że poświęcenie się aktywnemu procesowi czytania i ćwiczenia jest w tym wypadku jedyną drogą do osiągnięcia zmiany, której się pragnie.
Poradnik „W pułapce myśli” to pozycja teoretyczno-praktyczna z naciskiem na praktykę. Przybiera formę workbooka wypełnionego ćwiczeniami po brzegi. Pojawiają się w nim narzędzia, które znam z zajęć na temat terapii ACT, w tym szeroki wachlarz technik z zakresu uważności (mindfulness). Dzięki mnogości zaprezentowanych metod każdy czytelnik znajdzie coś dopasowanego do siebie. Pojawiają się jednak i takie, o których nie słyszałam. Tu przykładami mogą być dziennik bólu (świetne narzędzie; do tej pory wykorzystywałam jedynie popularniejszy dziennik myśli i emocji) czy też prezentacja umysłu jako pociągu. W ogóle Hayes i Smith korzystają z wielu metafor, co w praktyce terapeutycznej i psychodietetycznej odnosi dobre rezultaty w pracy z podopiecznymi.
W toku pracy z poradnikiem „W pułapce myśli” czytelnik rozprawia się z aktualnymi trudnościami oraz mechanizmami pochodzącymi z odległej przeszłości – dzieciństwa. Chociaż nie musi „rozgrzebywać” pierwszych lat swojego życia, to jednak warto, aby nauczył się rozpoznawać mechanizmy, które wówczas wytworzył, a które mają niebagatelny wpływ na jego teraźniejsze funkcjonowanie, w tym cierpienie. Niestety nie sposób uciec od przeszłości, bo to właśnie przeszłe doświadczenia – z tymi z dzieciństwa na czele – kształtują nas. Dobrze to widać m.in. w rozdziale poświęconym pokusie unikania.
Zaangażowana praca z workbookiem „W pułapce myśli” oznacza wytrwałe, uważne, odważne i uczciwe konfrontowanie się ze swoimi myślami. W mniejszym stopniu czytelnik pracuje nad odbudową kontaktu z ciałem, m.in. poprzez naukę odczytywania płynących z niego sygnałów. Na warsztat brane są również emocje, chociaż w sposób pośredni – głównie poprzez pracę poznawczą. Jeżeli uważasz lub czujesz, że przejście takiego procesu samopomocowego jest w stanie Ci pomóc, poradnik Hayesa i Smitha może stanowić dobry wybór.
Olga Kublik
Steven C. Hayes, Spencer Smith, „W pułapce myśli. Jak skutecznie poradzić sobie z depresją, stresem i lękiem”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot, 2014.
Komentarze