Seria z Tracy Crosswhite Roberta Dugoniego jest jedną z moich ulubionych serii detektywistyczno – kryminalnych i na każdą kolejną część czekam z wielkim utęsknieniem. Kiedy zobaczyłam, że, po roku od wydania ostatniej - „Brudnej roboty” - wreszcie pojawiła się kolejna – po prostu nie mogłam się doczekać, kiedy wezmę ją do rąk i zacznę czytać. Swoją przygodę z charakterną panią detektyw zaczęłam od powieści „Jej ostatni oddech”, a po niej zaczęłam kupować i czytać kolejne części, nadrabiając również pierwszy tom – „Grób mojej siostry”.
Czytelnik rozpoczynając całą serię od recenzowanego przeze mnie tomu, nie będzie miał problemów z jego zrozumieniem; nie będzie miał też wrażenia, że „coś go omija”. Uważam jednak, że warto zacząć czytanie serii od początku – wtedy będziemy mogli obserwować przemiany, które zachodzą w bohaterach; będziemy zaznajomieni z ich demonami, problemami, sytuacją rodzinną.
Fabuła szóstego tomu opiera się na dwóch równorzędnych sprawach kryminalnych. Pierwszą z nich, czyli zaginięciem młodej Hinduski, zajmuje się Tracy Crosswhite. Kavita, jak większość amerykańskich dziewcząt, ma swoje marzenia i pragnienia. Chce ukończyć studia i zostać lekarką, czemu sprzeciwia się jej tradycjonalna rodzina, która ma wobec dziewczyny inne plany. Kavita nie chce siedzieć w domu i zajmować się mężem i dziećmi; otwarcie sprzeciwia się aranżowanym małżeństwom. Druga część zespołu śledczego, czyli Faz i Del – znani doskonale z poprzednich tomów koledzy Tracy po fachu – zajmują się morderstwem aktywistki. Dziewczyna walczyła o spokój w dzielnicy, w której trwały nieustanne wojny gangów i handlarzy narkotyków. Czy te dwa przypadki coś ze sobą łączy? Czy zaginienie Hinduski ma jakieś drugie dno?
Kryminały, które pisze Robert Dugoni, są inne niż wszystkie i każdy, kto choć raz zetknął się z jakąkolwiek powieścią pisarza, nie będzie miał problemu, aby rozpoznać jego charakterystyczny styl. W jego książkach próżno szukać sensacyjnych zwrotów akcji, pościgów, wybuchów. Jest za to misternie utkane śledztwo, spójna akcja i naprawdę świetnie wykreowani bohaterowie. Autor wspaniale rozkłada na czynniki pierwsze ludzką psychikę, dobrze konstruuje dialogi i z wnikliwością opisuje emocje targające naszymi bohaterami. Głównej bohaterki, Tracy, po prostu nie da się nie lubić. Ma w sobie ogromne poczucie sprawiedliwości; wartości, którym jest wierna; bystry i przenikliwy umysł oraz - przede wszystkim - ogromną determinację w dążeniu do celu.
Robert Dugoni przy okazji kolejnych śledztw porusza wiele problemów, które trawią współczesny świat. W tym tomie chciał uwypuklić różnice pomiędzy Amerykanami i Hindusami oraz zwrócić uwagę na problem narkotyzowania społeczeństwa nasilający się właściwie z dnia na dzień.
Uważam, że „Za każdą cenę” to kolejny świetny, trzymający w napięciu tom serii, która – co zdarza się bardzo rzadko – nadal trzyma świetny poziom. Styl Dugoniego, jak wcześniej wspomniałam, jest dość oryginalny i początkowo może wydawać się męczący, jednak wierzcie mi, bardzo szybko przekonacie się do jego pióra i docenicie tok jego rozumowania. Książkę bardzo gorąco wam polecam, podobnie jak inne pozycje autora. Nie rozczarujecie się!
Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)
Robert Dugoni, „Za każdą cenę”, Albatros, Warszawa,2021
Komentarze