Kiedy już poważnie zatęskniłam, wpadła w moje recenzenckie ręce historia „69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa” – lekka, zabawna i pełna emocji opowieść o miłości, która pojawia się tam, gdzie najmniej się jej spodziewamy.
Czy tym razem fabuła wyszła nieco poza oklepane schematy?
Główna bohaterka, Kiersten Abbott, prowadzi poukładane życie całkowicie podporządkowane pracy i wymagającemu szefowi. Znajome? Dajmy tej historii się rozwinąć! Perspektywa zmienia się w chwili, gdy dziewczyna wygrywa na loterii ogromną sumę pieniędzy. Kiersten doskonale zdaje sobie sprawę, że od teraz wcale już nie musi pracować, a wieść całkiem nowe, spokojne i beztroskie życie. Ta kobieta jest jednak szalona i ma inny plan! Ona wie, że może pozwolić sobie na dużo „za dużo”, bo nie zależy jej już na pracy zarobkowej. Zależy jednak, by utrzeć nosa swojemu przełożonemu, Cole’owi Harringtonowi.
Nietrudno się domyślić, że między bohaterami szybko rozpoczyna się swoista rywalizacja. Przegrywa ten, kto pierwszy się podda. Cole może w końcu zwolnić Kiersten lub to ona pierwsza złoży wypowiedzenie i sama odejdzie z pracy. Współpracownicy zaczynają zakłady o to, kto pierwszy odpuści, a niewinna z pozoru konfrontacja wchodzi na nieco poważniejszy, emocjonalny poziom. Stawką są uczucia, emocje, które pogłębiają się wraz z narastającym konfliktem.
Kira Archer stworzyła historię pełną humoru, lekkich dialogów i romantycznego napięcia. Treść potrafi rozbawić i wywołać uśmiech, chwilami także wzruszyć – a co najważniejsze przypomnieć, że prawdziwe uczucia są warte więcej niż pieniądze. Tak! Ta książka wbrew pozorom ma swój wartościowy morał!
Wplotę tutaj jeszcze niedługi akapit o technicznej stronie tego nakładu. Książka liczy równe 280 stron i moim zdaniem jest świetnie zredagowana – tekst ma wystarczającą wielkość, a czcionka jest bardzo przejrzysta i sprzyja szybkiemu czytaniu. Rozdziały okraszone są ozdobnymi grafikami, nieco infantylnymi, ale pasującymi do estetyki książki. Okładka jest śmieszna, z pewnością wzrok przyciąga liczba „69”, całą resztą raczej nie zachęca (a szkoda, bo to naprawdę fajna pozycja!). Technicznie wydana jest bardzo solidnie, z estetyką jest trochę gorzej – ale to już kwestia gustu!
„69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa” to idealna propozycja dla miłośników komedii romantycznych i lekkiej, odprężającej lektury. To ciepła, urocza opowieść o tym, że miłość często przychodzi nieproszona i potrafi niespodziewanie odmienić czyjeś życie. To świetna książka na letnie wieczory w ogrodzie lub na balkonie. No nic, wystarczy tylko czytać!
Klaudia Dydymska
Kira Archer, „69 milionów powodów, żeby rzucić swojego szefa”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa, 2026.