Najnowsza powieść Diany Brzezińskiej to propozycja, która zręcznie wprowadza czytelnika w hermetyczny świat sztuki, gdzie granica między zachwytem a niebezpieczną obsesją bywa niezwykle cienka.
Fabuła toczy się wokół Oskara Pieniążka, asystenta ekscentrycznej malarki Astrid. Mężczyzna podejmuje prywatne śledztwo w momencie, gdy odkrywa zatrważającą zależność – kobiety, których wizerunki zdobią płótna artystki, znikają bez śladu. Szybko okazuje się, że za kurtyną pięknych portretów kryje się mroczna historia.
Diana Brzezińska łączy klasyczną zagadkę kryminalną z artystycznym blichtrem galerii, jednak to nie sama intryga wysuwa się tutaj na pierwszy plan. Autorka kładzie nacisk przede wszystkim na dynamikę relacji międzyludzkich. Schwytanie mordercy pozostaje kluczowym punktem programu, ale czytelnik otrzymuje przede wszystkim – portrety emocjonalne postaci, ich codzienne dramaty i motywacje, dzięki czemu bohaterowie są wielowymiarowi.
Już w początkowej części pojawia się mglista sugestia, kto może stać za morderstwami. Z biegiem historii ta hipoteza raz się oddala, a raz przybliża, przez co cały czas można mieć wątpliwości. Nie jest to jednak zagadka niemożliwa do odgadnięcia. Razem z bohaterami można połączyć kolejne elementy układanki i odpowiedzieć na pytanie, kto jest zabójcą.
Szczególnie ciekawą postacią jest tajemnicza Astrid – malarka, wokół której toczy się życie galerii. Jest autorką wyjątkowych portretów zatytułowanych „Skradzione piękno”, a jej postać od początku wzbudza ciekawość. Zwłaszcza aura tajemniczości, ukrywanie twarzy, czarne ubrania oraz pewna niedostępność wzmaga to uczucie. Nietypowe są również okoliczności powstawania obrazów – malarka zaprzyjaźnia się z każdą z pozujących muz.
Na uwagę zasługują również pozostali bohaterowie. Oskar Pieniążek jest zakochany w córce właściciela galerii, Magdzie, i zdecydowanie nie potrafi tego ukryć. Jednocześnie jego relacja z Astrid pokazuje, że nie wszystko w jego uczuciach jest tak oczywiste. Bohaterowie mają własne problemy, pragnienia i słabości, dzięki czemu wypadają wiarygodnie i nie są jednowymiarowi.
Zdecydowanie widać zawodowe doświadczenie Diany Brzezińskiej. Autorka potrafi połączyć fakty w spójną całość i stworzyć logiczną układankę, która angażuje czytelnika. Zagadka kryminalna opiera się przede wszystkim na napięciu i walce z czasem – czy uda się znaleźć zabójcę, zanim dojdzie to kolejnego morderstwa? Bohaterowie muszą działać szybko i analizować kolejne informacje.
Zabrakło jednak mocniejszego wykorzystania artystycznej warstwy powieści. Skoro tak ważną rolę odgrywają obrazy, malarka i galeria, chętnie dowiedziałabym się więcej o samych dziełach – ich kolorystyce, technice wykonania czy znaczeniu. Taka dodatkowa warstwa artystyczna mogłaby jeszcze bardziej podkreślić wyjątkowy klimat tej historii, tak jak zostało to zrobione w książce „Złota dama” również wykorzystującej zagadkę i sztukę.
„Skradzione piękno” to książka, która dobrze sprawdzi się na jesienny wieczór. Jest lekka, tajemnicza, momentami niepokojąca, a historia wciąga na tyle, że nie odkładamy jej na półkę, zanim dotrzemy do finału.
Sylwia Wasin
Diana Brzezińska, „Skradzione piękno”, Czwarta Strona, Poznań, 2026.
Komentarze