Co może się wydarzyć, kiedy życie postanowi nagle wywrócić wszystko do góry nogami? Jedna decyzja może zmienić więcej, niż się spodziewamy, przypadkowe spotkanie może okazać się początkiem czegoś ważnego, a pozornie zwyczajny dzień może przynieść serię wydarzeń, których nikt nie planował. Właśnie w taki nieprzewidywalny świat zabiera nas Magdalena Witkiewicz – autorka książki „Panny roztropne”.
„Panny roztropne” to lekka, ciepła i pełna humoru powieść, która idealnie sprawdzi się jako odtrutka na gorszy dzień, dostarczy chwili relaksu, zagwarantuje spokojny wieczór. Autorka po raz kolejny zabiera czytelnika do świata, gdzie miłość, codzienne problemy i zabawne perypetie bohaterów tworzą historię, przy której trudno się nudzić. W powieści ponownie spotykamy Milenkę, której życie uczuciowe zaczyna się wreszcie układać. Na jej drodze pojawia się mężczyzna, który naprawdę ją lubi. Ma długie włosy, zna się na komputerach i wydaje się idealnym kandydatem na partnera. Mogłoby się więc wydawać, że szczęście jest już na wyciągnięcie ręki. Milenka jak zwykle jednak nie ułatwia sobie zadania i musi najpierw zrozumieć, czego tak naprawdę chce. Jej życie szybko komplikuje się jeszcze bardziej. Pojawiają się nowi sąsiedzi, nieporozumienia i sytuacje, które wymykają się ze wszelkich schematów. Nie zabraknie również dobrze znanych bohaterów. Zofia Kruk udowadnia, że życie po sześćdziesiątce może być pełne przygód, a Bachor, jak zwykle bezpośredni i niezwykle spostrzegawczy, chętnie wtrąca się w sprawy dorosłych. Jedną z ważniejszych postaci jest także Aleksandra Pieczka, piękna i silna była mistrzyni gimnastyki, która postanawia zostawić za sobą dotychczasowe życie i zacząć wszystko od nowa. Przyjeżdża z bagażem doświadczeń, złamanym sercem i odwagą, której można jej pozazdrościć. Jej historia pokazuje, że niezależnie od wieku i sytuacji można zdecydować się na zmianę i spróbować odnaleźć własne szczęście.
„Tomasz przyznał mu rację. Ktoś, kto pracował w dziale egzekucji urzędu skarbowego, nie mógł mieć wesołej miny. Chyba, że był sadystą”.
Dużym atutem książki jest lekki i przyjemny styl Magdaleny Witkiewicz. Powieść czyta się szybko i bez wysiłku, a humor sprawia, że kolejne strony wywołują uśmiech. Nie brakuje zabawnych dialogów, komicznych zbiegów okoliczności i kuriozalnych wydarzeń. Szczególnie sympatyczne są sceny związane ze zwierzętami, między innymi pokazem psów rasowych. Dzięki takim momentom historia nabiera jeszcze więcej uroku i lekkości. Mimo humorystycznego charakteru „Panny roztropne” poruszają również ważniejsze tematy. To przede wszystkim opowieść o miłości, podejmowaniu decyzji, dojrzewaniu do uczuć i poznawaniu samego siebie. Bohaterowie muszą zmierzyć się ze swoimi obawami, pragnieniami i konsekwencjami wcześniejszych wyborów. Pod lekką formą kryją się więc refleksje dotyczące życia i tego, jak trudno czasami znaleźć właściwą drogę. Szczególnie podoba mi się to, że autorka pokazuje miłość nie tylko jako romantyczne uczucie, ale również jako coś, do czego trzeba dojrzeć i nauczyć się o nią dbać. Milenka musi zrozumieć, że szczęście może znajdować się znacznie bliżej, niż jej się wydaje. Z kolei historia Aleksandry przypomina, że rozpoczęcie nowego rozdziału w życiu wymaga odwagi, ale może przynieść coś naprawdę wartościowego.
„Wszystko można znaleźć po ciemku. Szczęście też. Wystarczy tylko chcieć”.
„Panny roztropne” to książka, która idealnie pasuje do jesiennego klimatu. Jest jak kubek gorącej herbaty z dużą łyżką słodkiego miodu; otula, poprawia nastrój i sprawia, że nawet pochmurny dzień wydaje się trochę przyjemniejszy. To lektura, po którą można sięgnąć, kiedy za oknem pada deszcz, koc czeka na kanapie, a my mamy ochotę na historię, która dostarczy nam ciepła i pozwoli na chwilę oderwać się od codzienności. Magdalena Witkiewicz udowadnia, że nawet z pozornie zwyczajnych sytuacji życiowych można stworzyć zabawną i wzruszającą historię. To idealna lektura dla osób, które szukają czegoś lekkiego, poprawiającego humor. To opowieść o tym, że czasem trzeba się pogubić, popełnić kilka błędów i przestać być przesadnie roztropnym, żeby w końcu odnaleźć właściwą drogę. I właśnie dlatego „Panny roztropne” zostawiają po sobie uśmiech.
Alicja Krecz
Magdalena Witkiewicz, „Panny Roztropne”, Wydawnictwo Flow, 2026.
Komentarze