„Wdech... Wydech” – recenzja

Recenzja książki „Wdech... Wydech”.
Czy można odnaleźć sens życia, kiedy codzienność przestaje przynosić jakąkolwiek radość? Czy spotkanie z drugim człowiekiem wystarczy, aby wyrwać się z poczucia pustki? Takie pytania stawia Karol P. Lipski w powieści „Wdech... Wydech”. To książka, która pod pozorem historii o miłości porusza znacznie trudniejsze tematy, związane z ludzką psychiką, przemijaniem i poszukiwaniem własnego miejsca w świecie.

Głównym bohaterem jest BA, mężczyzna pogrążony w monotonii codziennego życia. Praca, powtarzalne obowiązki i narastające zobojętnienie sprawiają, że coraz trudniej znaleźć mu sens istnienia. Po przebytej chorobie i utracie pamięci zaczyna doświadczać niepokojących wizji, w których rzeczywistość miesza się ze snem. Szczególne znaczenie ma spotkanie z tajemniczym Przybyszem, który zapowiada pojawienie się wyjątkowej kobiety. Kiedy BA poznaje Galateę, jego życie nabiera nowych barw, choć granica między prawdą a wyobraźnią pozostaje niejasna.

Największym atutem powieści jest jej refleksyjny charakter. Autor nie ogranicza się do przedstawienia losów bohatera, lecz podejmuje rozważania dotyczące religii, filozofii, relacji międzyludzkich oraz odpowiedzialności człowieka za otaczający go świat. Szczególnie interesujący wydaje się motyw snu, który można interpretować jako odbicie ukrytych pragnień i lęków BA. Dzięki temu historia zyskuje wymiar symboliczny i zachęca do zastanowienia się nad własnym życiem.

Na uwagę zasługuje również język powieści. Jest obrazowy, pełen metafor i literackich nawiązań. Widać, że autor przywiązuje dużą wagę do sposobu wyrażania myśli. Nie zawsze jednak działa to na korzyść książki. Rozbudowane opisy i filozoficzne rozważania momentami przytłaczają fabułę, spowalniając jej rozwój. Czytelnik oczekujący dynamicznej akcji może poczuć się znużony nadmiarem refleksji.

Pewien niedosyt pozostawia także sposób przedstawienia bohaterów drugoplanowych. Szczególnie dotyczy to Galatei, która odgrywa istotną rolę w przemianie BA, ale sama nie zostaje dostatecznie rozwinięta jako niezależna postać. Jej obecność służy przede wszystkim ukazaniu emocji głównego bohatera. Przez to relacja, która powinna stanowić jeden z najważniejszych elementów powieści, nie zawsze wydaje się wystarczająco przekonująca.

Mimo tych zastrzeżeń „Wdech... Wydech” pozostaje interesującą próbą połączenia literatury obyczajowej z refleksją egzystencjalną. Najważniejsze nie jest tutaj samo rozwiązanie zagadki snów, lecz wewnętrzna przemiana człowieka, który próbuje odzyskać utracone poczucie sensu. Tytułowe wdech i wydech przypominają o kruchości życia i o tym, jak łatwo zapomnieć o jego wartości.

Moim zdaniem jest to książka wymagająca, niepozbawiona słabości, ale skłaniająca do przemyśleń. Poleciłabym ją przede wszystkim osobom lubiącym literaturę psychologiczną i filozoficzną, w której ważniejsze od tempa wydarzeń są emocje, symbole i pytania pozostające z czytelnikiem po zakończeniu lektury.

Karolina Mencel

Karol P. Lipski, „Wdech... Wydech”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat