„Alfabet pięknych pań” – recenzja

Recenzja książki „Alfabet pięknych pań”.
Obyczajowa powieść będąca kontynuacją wyjątkowej historii o przyjaciółkach z „Pięciu par rękawiczek”. Powieść o trudnych wyborach między miłością a przyjaźnią.

W tej powieści wejdziemy w świat socjety pełnej elegancji, konwenansów oraz uczuć, nad którymi czasem trudno zapanować. Możemy wyruszyć w dalszą drogę z bohaterkami „Pięciu par rękawiczek”. Od zakończenia tamtej historii minęło już trochę czasu i teraz Augusta szykuje się do ślubu, a Madeleine, Mary i Katherine są już mężatkami mieszkającymi daleko od siebie. Janny mieszka u rodziców Augusty i walczy ze wspomnieniami, a także z własnymi uczuciami. Londyńska elita zapomniała już o skandalu, a także o tym, że przyjaciółki uwielbiają pakować się w kłopoty. Wkrótce przyjaciółki przekonają się o tym, że los bywa często przewrotny, a pogodzenie rozsądku z uczuciami jest niezwykle trudne, zwłaszcza w świecie pełnym konwenansów. Dziewczyny z utęsknieniem wspominają czas, gdy nie dzieliły ich nieporozumienia. Wiedzą jednak o tym, że dawne czasy już nie wrócą, a one muszą teraz podejmować trudne decyzje i wybierać między rozsądkiem a uczuciami. Co w takiej sytuacji będzie dla nich najlepsze, wiedząc, że towarzystwo nie wybacza błędów? 

Autorka idealnie połączyła tutaj wątki każdej z przyjaciółek, opisując wydarzenia z życia każdej bohaterki. Dzięki temu możemy poznać odrębne historie dziewczyn połączone w spójną całość. Zagłębiamy się w ich odczucia, komentujemy ich codzienność. Każda z bohaterek jest inna, ale wzajemnie się uzupełniają i wspierają, dzięki czemu ich przyjaźń kwitnie.

W tej części autorka poruszyła także trudniejsze tematy. Mamy więc problemy rodzinne, śmierć bliskiej osoby. W powieści nie brakuje dramatów, licznych kłótni, ale zawsze tli się też nadzieja. Akcja początkowo rozwija się powoli, ale później nagle przyspiesza, co sprawia, że niektóre tematy zostały zaledwie muśnięte, a to czasami pozostawia lekki niedosyt.

„Alfabet pięknych Pań” to książka dojrzalsza od pierwszego tomu. Rozdziały są prowadzone z perspektywy każdej z przyjaciółek, zostały oznaczone datami i każdy z nich ma swój tytuł. Jest to przede wszystkim historia skierowana do wielbicieli romansów historycznych i tych, którzy zapoznali się już z pierwszą częścią tej historii. Książka będzie doskonałym wyborem również dla wszystkich, którzy pragną poznać klimat epoki i zatopić się w nim bez pamięci.

Ewelina Makoś

Mona Gin, „Alfabet pięknych Pań”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat