Życie Seymoura „Szweda” Levova jest idealne. Jest szkolną gwiazdą sportu, podziwianą przez wszystkich. W dodatku o klasycznej urodzie - wysoki, niebieskooki blondyn. Każdy marzy, by znaleźć się na jego miejscu. Później prowadzi typowe życie Amerykanina, jego żoną zostaje miss New Jersey, dziedziczy fabrykę rękawiczek i prowadzi spokojne i idealne życie. Jest to typowa Amerykańska Sielanka.
Pewnego dnia wszystko zostaje zakłócone. Córka Szweda, staje po drugiej stronie i uczestniczy w przerażających działaniach terrorystycznych - ”właśnie ona, najmniej prawdopodobna kandydatka na rebeliantkę - wywróciła do góry nogami”* Historię poznajemy z perspektywy „Skoczka” - Natana Zuckermana, chłopaka, który niemal wychował się ze Szwedem, podziwiał go. Wspomina szkolne lata i swoje późniejsze spotkanie z Levovem po prawie 50 latach. Jest to historia opowiedziana z szerokiej perspektywy.
Philip Roth ma niezwykły talent do opowiadania wielu pobocznych historii, uwzględniania szczegółów w taki sposób, że czytelnik czuje jak powieść się rozwija. Nie wszystko jest powiedziane od razu, kolejne rozdziały odkrywają nowe historie. Do lektury zachęcają nie tylko nagrody Philipa Rotha - został uhonorowany odznaczeniem National Medal of Arts, Gold Medal in Fiction, Natinal Book Award, National Books Critics Circle, ale także przeświadczenie, że jest jednym z najzdolniejszych pisarzy swojego pokolenia.
„Amerykańska sielanka” to obraz powojennego, amerykańskiego pokolenia, które dąży do ideału, ale niestety najczęściej nie jest to sielanka, ale obraz rozpaczy i straconych szans. Niestety amerykański sen nie zawsze może się ziścić - jest to refleksyjna, pełna goryczy, ale również niezwykła proza życia.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Philip Roth, Amerykańska sielanka, 2001, Wydawnictwo Literackie, Warszawa
Komentarze