„Anioł do wynajęcia” – recenzja

Recenzja książki „Anioł do wynajęcia”.
Sposób na świąteczny nastrój w listopadzie? Tylko z książką „Anioł do wynajęcia” Magdaleny Kordel.

Magdalena Kordel jest autorką wielu bestsellerowych powieści serii „Malownicze”, czy „Uroczysko”. Właśnie ukazała się jej kolejna książka zatytułowana „Anioł do wynajęcia”.

Główną bohaterką tej powieści jest Michalina. Młoda dziewczyna z problemami, będąca na rozstaju dróg. Zdaje się jej, że nic ją teraz dobrego nie spotka, że przed nią piętrzą się wyłącznie problemy i że tak będzie już zawsze.

Poznajemy ją, gdy bezdomna, zmarznięta, tuła się ulicami miasta. I nagle jak światełko w tunelu pojawia się kwiaciarnia. Jej właścicielka Gabriela zauważa dziewczynę i postanawia jej pomóc zapewniając chociażby kubek ciepłej herbaty, a potem oddając jej swoją ciepłą kurtkę.

I tak w życiu Michaliny, niemal jak za dotknięciem magicznej różdżki zaczynają dziać się dobre rzeczy. Kolejne osoby przychodzą jej z pomocą. Poznaje samotną, starszą Nelę i zabójczo przystojnego Konstantego. W końcu ktoś zaczyna się o nią troszczyć, jakiś Anioł zaopiekował się nią z góry, bądź zadziałała magia świąt, która sprawia, że jej historia kończy się nad wyraz dobrze.

„Anioł do wynajęcia” to bardzo ciepła opowieść, pokazująca, że dobro i bezinteresowność jeszcze nie zaginęły we współczesnym świecie. Że człowiek jeszcze nie przestał interesować się drugim człowiekiem. Jest to książka zdecydowanie kobieca i dla tych Pań, które lubią tego typu gatunek.

Dla mnie było za ciepło, za nierealistycznie i za świątecznie. Czytając książkę miałam w głowie myśl „no przecież takie rzeczy nie dzieją się naprawdę”. Ale może tego właśnie nam trzeba, wiary, że cuda opisywane przez Magdalenę Kordel mogą się zdarzyć, albo nadziei na to.

Dlaczego było mi za świątecznie? Bo motyw świąt, ich magii, nie tylko w wymiarze świeckim, ale i duchowym przewija się od samego początku książki. Bardzo, bardzo mocno. Są święta współczesne i te za dawnych lat, są wspomnienia i historie z nimi związane. Zapewne książka miała w czytelniku obudzić nieco nastrój świąteczny, ale dla mnie osobiście było tego zdecydowanie za dużo. A może po prostu za wcześnie.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Magdalena Kordel, Anioł do wynajęcia, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat