„Czerwone piwo królowej” – recenzja

Recenzja książki „Czerwone piwo królowej”.
„Czerwone piwo królowej” Alicji Czarneckiej-Suls to poruszająca powieść obyczajowa, w której tajemnice rodzinne przeplatają się z delikatnym wątkiem romantycznym oraz walką o dziedzictwo. Niezwykle wciągająca historia z pełnokrwistymi bohaterami.

Głównym bohaterem książki jest Michał – słynny fotograf gwiazd, który powraca do rodzinnego miasteczka za sprawą swojego stryja Antoniego. Na miejscu dowiaduje się, że ich dziedzictwo – Stary Browar – jest zagrożone i może zostać przejęte przez burmistrza. Aby uratować miejsce, mężczyzna musi odnaleźć skradzione receptury piwa oraz odkryć tajemnicę sprzed lat. W misji pomaga mu Waleria – kobieta, która początkowo nie budzi jego zaufania. Z czasem pomiędzy bohaterami pojawia się nić porozumienia, a nawet coś więcej. 

Waleria to pracowita i utalentowana fotografka oraz introligatorka, która przejęła biznes po swoim dziadku. Kobieta angażuje się w poszukiwania wraz z Michałem i nie wycofuje się w obliczu zagrożeń, a wraz z postępem fabuły pokazuje, że mimo cieni przeszłości jest w stanie zaufać drugiej osobie.

Bohaterowie powieści muszą zmierzyć się z nieuczciwymi działaniami przeciwników i przeciwnościami losu. To jednak nie wszystko. Alicja Czarnecka-Suls obdarzyła główne postacie licznymi lękami i uprzedzeniami. Fabuła nie koncentruje się tylko na teraźniejszości, pojawiają się więc opowieści o starej miłości, zdradzie i wydarzeniach, które wpłynęły na losy kolejnych pokoleń.

Moim zdaniem „Czerwone piwo królowej” to bardzo interesująca i wciągająca powieść. Uwiodło mnie połączenie rodzinnej historii z ratowaniem browaru, co nadaje całości oryginalnego charakteru. Bohaterowie są świetnie wykreowani, przez co wydają się bardziej wiarygodni, a ich emocje są autentyczne. Dużym atutem książki jest także przedstawienie klimatu małego miasteczka, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Fabuła bywa momentami przewidywalna, ale w ogóle nie odbiera to przyjemności z czytania. Trzecioosobowa narracja sprawiała, że lektura była mozolna, ale ostatecznie stwierdzam, że i to miało swój urok.

„Czerwone piwo królowej” to książka przepełniona emocjami, miłością i walką o to, co naprawdę ważne. Podkreśla siłę tradycji, zaufania i więzi pomiędzy ludźmi. Ze szczerego serca polecam tę książkę miłośnikom powieści obyczajowych i romansów.

Wiktoria Konig

Alicja Czarnecka-Suls, „Czerwone piwo królowej”, Wydawnictwo Mięta, Warszawa, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat