„Demon-szpieg” – recenzja

Recenzja książki „Demon-szpieg”.
Angielska klasyka w nowym wydaniu.

Znany w okolicy paser szantażuje swoich klientów. Gdy ci nie spełniają jego żądań, mają okazję przekonać się, jak smakuje zemsta. Anonimowe donosy na niedoszłych klientów trafiają na policję, ale nawet Scotland Yard ma już dość tej zabawy. Trzeba złapać pasera.

To kolejna książka Edgara Wallace’a, którą przeczytałam, ale pierwsza, która tak bardzo mnie wciągnęła. Choć mogłoby się wydawać, że autor poprzez różne sugestie od samego początku daje odpowiedź na najważniejsze pytanie, kto jest paserem, to każdy fan klasycznych kryminałów doskonale wie, że to najzwyklejsza zagrywka ze strony mistrza. Tym razem aż do samego końca autor trzymał mnie w napięciu, a mimo że starałam się być czujna podczas lektury i zanadto nie wierzyć we wszystko, co czytam, to i tak czekały na mnie niespodzianki.

Nie powiem, że było idealnie, bo druga część książki lekko mi się dłużyła, ale warto było przeczytać ją do końca. Powieść będzie idealna dla czytelników, którzy rozkoszują się tajemniczymi dialogami z nutką sarkazmu; dialogami, które zostawiają miejsce na niedopowiedzenia. Odradzam osobom żądnym wartkiej akcji! Tym, którzy zetknęli się z innymi książkami autora, nie muszę tego tłumaczyć. Dla mnie historia jest świetna w swojej prostocie i właśnie to mnie urzeka w klasyce gatunku. Docenić mogę także sprytne wprowadzanie kolejnych postaci do fabuły.

Przypadkowo wydawnictwo MG trafiło idealnie z wyborem daty premiery książki. W styczniu pojawiła się książka „Demon-Szpieg”, w lutym miała miejsce premiera nowej ekranizacji „Wichrowych Wzgórz”. Dlaczego o tym piszę? Nie umknął mojemu oku mocny wątek romantyczny w powieści Wallece’a – tak zawiły, tak intensywny, tak dramatyczny, że gdyby to on był głównym tematem książki, mógłby bez problemu konkurować z historią wymyśloną przez Emily Brontë. Choć piszę to z przymrużeniem oka, to rzeczywiście wątek romantyczny był równie ciekawy i absolutnie satysfakcjonujący, co kryminalny.

Książkę, a właściwie całą serię, polecam fanom klasycznych kryminałów. Wszystkie książki Agathy Christie przeczytane? To może czas na Edgara Wallace’a. „Demon-szpieg” będzie idealnym wyborem na początek.

Emilia Ogrodzińska

Edgar Wallace, „Demon-szpieg”, Wydawnictwo MG, Warszawa, 2026



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat