Faktem jest, że „Dirty Diana” i „Diana in Love” to dwutomowa powieść autorstwa Jen Besser i Shany Feste, które z wyjątkową lekkością i odwagą podejmują temat kobiecej tożsamości, pożądania i potrzeby emocjonalnej bliskości. Pierwsza część to historia bohaterki, która z pozoru prowadzi uporządkowane życie jako szczęśliwa żona i matka, jednak za fasadą stabilności kryje się rutyna i wypalenie. „Dirty Diana” skłania do refleksji o tym, czy w małżeństwie wystarczy spokój i brak konfliktów, czy też potrzebny jest ogień — ten, który rozbudza ciało i wyobraźnię.
„Diana in Love” to kontynuacja tej historii, w której główna bohaterka mierzy się z konsekwencjami swoich wcześniejszych decyzji. Separacja daje jej upragnioną przestrzeń, ale też pozostawia bolesną pustkę. Wyjazd do Paryża to próba ucieczki od emocji, a jednocześnie szansa na odnowienie znajomości z mężczyzną z przeszłości — kimś, kto od lat żył w jej wspomnieniach i nieustannie rozpalał wyobraźnię. W Mieście Świateł Diana Wood odzyskuje siebie – tę część, którą kiedyś utraciła. Paryż staje się tłem dla intensywnych doświadczeń: sztuki, smaków, cielesności i nieuchwytnej bliskości.
Trudno tę serię oceniać przez pryzmat składających się na nią części. Łączy je lekkość narracji z odważnym podejściem do tematów intymnych. Dialogi są pełne życia, a opisy – nasycone zarówno humorem, jak i subtelnym smutkiem. Autorki nie boją się pokazywać sprzeczności: namiętność idzie tu w parze z samotnością, a potrzeba bliskości z lękiem przed utratą siebie. W świecie Diany nie ma prostych rozwiązań – są decyzje, które niosą konsekwencje i emocje, które trudno okiełznać. Dzięki temu bohaterka pozostaje autentyczna, złożona i prawdziwa – taka, w której wiele kobiet może odnaleźć cząstkę siebie.
Jest jeszcze jedna cecha wspólna obu wydań, której nie da się przeoczyć. Okładka. Namiętna w dość kontrastowych barwach, nieco zmysłowa, ale jednocześnie zachowawcza. Taka, która przyciąga wzrok, budzi zainteresowanie i pozwala działać wyobraźni. W mojej ocenie bardzo ładna. Techniczna strona „Diana in Love” to 288 stron w miękkiej oprawie, druk dobrej jakości, przyjemna dla oka czcionka i tekst, który proporcjonalnie rozkłada się na kolejnych stronach. Minimalistycznie, a jednocześnie wystarczająco i z klasą.
Jen Besser, Shana Feste oferują nam historie o szukaniu własnej drogi i godzeniu sprzecznych ról – matki, żony, artystki i kochanki. „Diana in Love” to opowieść o dojrzewaniu i mierzeniu się z konsekwencjami wyborów. Choć obie książki tętnią erotyzmem i emocjami, w gruncie rzeczy są poruszającym studium kobiecej duszy. Przypominają, że nie da się długo żyć wbrew sobie i że najtrudniejsza, ale i najpiękniejsza podróż to ta, która prowadzi do samej siebie.
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Jen Besser, Shana Feste, „Diana in Love”, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa, 2025.