„Gdybym tylko schudła…” – recenzja

Recenzja książki „Gdybym tylko schudła…”.
„Gdybym tylko schudła to”… zapewne wiele z nas ma różne odpowiedzi na zakończenie tego zdania. Każdy, kto miał kiedykolwiek dodatkowe kilogramy wie, że walka z nimi to trudne zadanie.

A co znajdziemy w książce pod tym tytułem? Na pewno nie gotową dietę dla każdego. Nie jest to zbiór jadłospisów, ani porad jak schudnąć do Sylwestra. To rozmowa pomiędzy psychodietetykiem Elżbietą Lange i dziennikarką piszącą o zdrowiu Martą Sadkowską. Początkiem każdego rozdziału jest historia kobiety lub kobiet zmagających się z określonym problemem odchudzania. Po nim mamy rozmowę autorek i ćwiczenia, miejsca na własne notatki i porady dla danego obszaru. Znajdziemy tu problematykę zaburzeń odżywiania, obrazu szczupłości kreowanego przez media i portale społecznościowe, czy też utrwalanie złych nawyków żywieniowych przez kolejne pokolenia.

Książka daje do myślenia i wskazuje jak je zmienić. Po to, aby wreszcie osiągnąć zamierzone cele. Porusza problem emocji, które blokują w nas potrzebne zmiany, bo żeby osiągnąć zadowolenie w różnych dziedzinach życia należy rozpocząć proces zmiany od nas samych.

Lidia Brzezicka
(lidia.brzezicka@dlalejdis.pl)

E. Lange, M. Sadkowska, „Gdybym tylko schudła…”, Wydawnictwo Zwierciadło Sp. z o.o. 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat