I choć sama, z tą ostatnią, nie mam wiekowo już nic wspólnego, tym bardziej mogę tylko powiedzieć, że naprawdę bardzo było miło zabrać się z głównymi bohaterami na letni wyjazd.
Razem z Alą, Mirasem, Igorem i Moniką możemy pojechać odwiedzić wujka jednej z dziewczynek, który jest leśniczym i w związku z tym mieszka na obrzeżach, jak można się domyśleć, lasu. Ich przywódcą oraz opiekunem jest Marcin Krygier, formalnie nauczyciel historii, a nieformalnie pasjonat wiedzy, odkrywca, dobry zarządca grupy, a także po prostu bardzo sympatyczny człowiek. Tytułowe pytanie „Gdzie jest dukat króla Zygmunta?” pada bardzo często wśród kolejnych rozmów. Jednak jak się okaże, wcale nie ten okaz zabytkowych monet będzie celem różnych poszukiwań. Zagadka będzie dotyczyła czegoś kompletnie innego, chociaż także bardzo mocno powiązanego z historią Polski oraz Tarnowa w okolicy którego rozgrywa się cała akcja. Ciekawskim czytelnikom-podróżnikom trzeba jednak od razu dodać, że nie wszystkie dane pokrywają się z tymi geograficznymi. Tak informuje bowiem sam autor na końcu książki.
Tym, co mi się bardzo podoba w książce Artura Pacuły, jest ogólnie dominująca pozytywna atmosfera, sympatyczny sposób opisywania i postrzegania świata, a także kolejne przygody oraz wiedza historyczna, która w całkowicie bezbolesny sposób jest podana czytelnikom. Tak, nie ma tu rzeczy, na którą można by w trakcie czytania narzekać! Po prostu oddajemy się letniej przygodzie nastoletnich bohaterów w bardzo ciekawych okolicznościach polskiej przyrody. Który z młodych odkrywców nie marzył o dokonaniu czegoś niezwykłego? Jak widać wielu z nas, czego prostym dowodem są także dorośli bohaterowie książki. Pojawiają się nie tylko znajomi z nadleśnictwa ale także różni amatorzy wrażeń. Zarówno tych związanych z poszukiwaniem skarbów jak i z jeżdżeniem quadami oraz motorami po lesie. Nawet zjawia się także piękna czarnoskóra francuska Senegalka, która .. doskonale mówi po polsku. Ogólnie atmosfera jest letnia i urocza. Ponadto, co również jest dla mnie cenne, to bardzo zgrabne przedstawienie różnych elementów polskiej historii, zarówno z bliższej i dalszej przeszłości dotyczącej nie tylko Polaków ale i innych nacji. Podsumowując żeby jak to się dziś mówi, nie spojlerować, mogę tylko zdradzić, że większa część akcji poszukiwanych skarbów dotyczy zdarzeń z okresu pierwszej i drugiej wojny światowej ale także ma swoje oddźwięki w latach późniejszych.
„Gdzie jest dukat króla Zygmunta?” to świetnie napisana książka przygodowa dla młodzieży. Z lekkością i ciekawością przyłączamy się do letniego wypadu pod namiot, który zamienia się (oczywiście według bohaterów niby niechcąco) w poszukiwanie historycznych pozostałości. A w tym powolnym i ciepłym czasie, cały czas coś się dzieje. Jedna przygoda goni drugą, podejrzenia się mnożą. Odwiedzamy nie tylko Tarnów. Poznajemy także piękne choć i w niektórych przypadkach mocno zniszczone pozostałości po latach przedwojennych. Poza głównymi bohaterami spotykamy całą plejadę współczesnych postaci, które jak się okazuje można spotkać w pobliskim lesie. Od chętnych wrażeń i zniszczeń motocrossowców do dorosłych poszukiwaczy zaginionych skarbów. Zakończenie jest dosyć zaskakujące, ale wartka akcja z łatwością doprowadzi do niego każdego czytelnika. Książka jest kolejną częścią cyklu i z całą pewnością chętnie sięgnę po pierwszy tom przygód czyli „Gdzie jest korona Cara?”. Polecam!
Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)
Artur Pacuła, „Gdzie jest dukat króla Zygmunta?”, Wydawnictwo Oficyna 4eM 2020
Komentarze