„Grace. Księżna Monako” - recenzja

Recenzja książki „Grace. Księżna Monako”.
Na ekranach kin możemy oglądać film z Nicole Kidman w roli Grace Kelly. A w księgarniach pojawiła się biografia „Grace. Księżna Monako” Joanny Spencer.

Na niecałych trzystu stronach książki znajdziemy szczęścia i nieszczęścia tej wielbionej przez miliony kobiety. Dla jednych była aktorką, gwiazdą Hollywood, która została księżną Monako, dla drugich była żoną księcia z przeszłością aktorską. Jednak dla obydwu tych grup, była niewątpliwie kobietą piękną, pogodną i pełną życia.

Joanna Spencer decyduje się na opisanie całego życia Kelly, poczynając od dzieciństwa w Filadelfii, kończąc na tragicznej śmierci w posiadłościach książęcych w Monako. Jest to opowieść o dziewczynie, a później kobiecie, która z pozoru nie powinna podbić ludzkich serc. Grace Kelly  pochodziła z rodziny konserwatywnej i dość bogatej. John Kelly, potentat branży budowlanej, starał się wychowywać czwórkę swoich dzieci na sportowców. Grace jednak różniła się od reszty rodzeństwa swoją wrażliwością artystyczną i nieśmiałym charakterem. Marzenia o teatrze panny Kelly szybko się spełniają, dziewczyna gra w szkolnych przedstawieniach, szyje kostiumy do spektakli. Wkrótce pomaga jej stryj, George Kelly i Grace gra w profesjonalnej sztuce. Tak rozpoczyna swoją drogę ku spełnieniu najskrytszych marzeń.

Grace Kelly po skończeniu liceum, wyrusza do Nowego Jorku, by studiować aktorstwo w Amerykańskiej Akademii Sztuk Dramatycznych. Tam przyszła księżna kwitnie, pilnie uczy się nowych technik aktorstwa, poznaje uroczych mężczyzn, w których się zakochuje. To dla niej szalony czas niezwykłych romansów i nowych ról w teatrze oraz telewizji. Wraz z pojawieniem się roli w „W samo południe” Grace rozpoczyna koleją część swojego życia.

Po udanym debiucie na wielkim ekranie, Grace rozpoczyna karierę wielkiej gwiazdy Hollywood. Gra dla MGM i najlepszych reżyserów. John Ford, Alfred Hitchcock, Andrew Marton czy Mark Robson uczynili ją jedną z największych aktorek kina lat 50., a jej role przyniosły jej nie tylko Oskara, ale miejsce wśród takich aktorek jak Audrey Hepburn i Marilyn Monroe.
Grace Kelly zdobywa prawie wszystko, o czym marzy. Jedyne, czego jej brakuje to mężczyzna, który spełni wymagania jej  rodziny i w którym zakocha się po uszy.

I tak w roku 1956 młodziutka aktorka z Hollywood, poznaje księcia Monako – Rainera III. Choć krótkie spotkanie w Cannes nie zapowiada niczego, wkrótce Grace będzie musiała zagrać swoją największą rolę. Z odrobiną żalu i pełną dozą entuzjazmu młoda Amerykanka płynie do Monako, by tam poślubić przyszłego króla tego małego państewka.

Życie Grace Kelly dla wielu zamienia się w bajkę. Jest księżną, która niedługo po ślubie rodzi trójkę spadkobierców. Spełnia się jako matka, gospodyni pałacu, przyszła królowa. Wykonuje wszystkie swoje obowiązki z taką samą pasją, jak wtedy, gdy grała w filmach. Jednak za zasłoną anielskiego uśmiechu Grace pojawia się smutek. Małżeństwo przechodzi kryzys i szybko się wypala. Rozwód nie wchodzi w grę. Kelly jest daleko od własnej rodziny, z którą była bardzo zżyta, tęskni za Nowym Jorkiem, ale przede wszystkim za filmem. Dla jednego marzenia poświęciła drugie. Jako księżna nie pojawiła się już na wielkim ekranie.

Grace Kelly ginie w tragicznych okolicznościach w wieku 53 lat. Wracając z wiejskiej posiadłości swojego męża powoduje wypadek samochodowy. Gdy umiera, rodzi się jej legenda. Pięknej, anielskiej Grace Kelly gwiazdy kina, księżnej Monako.

Dagmara Ferenc
(dagmara.ferenc@dlalejdis.pl)

Joanna Spencer, „Grace. Księżna Monako”, Warszawa, Wydawnictwo MUZA, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat