Już od pierwszych stron czuć tutaj lekki, przygodowy klimat. Jadzia i Antyk trafiają do Florencji, gdzie szybko okazuje się, że wyjazd nie będzie zwykłym zwiedzaniem miasta. Tajemnica związana z Michałem Aniołem, zagadki i odkrywanie kolejnych tropów sprawiają, że historia cały czas utrzymuje uwagę młodego czytelnika.
Najbardziej spodobało mi się to, że książka w naturalny sposób przemyca wiedzę o sztuce i historii. Nie ma tutaj nudnych opisów czy szkolnego tonu. Informacje pojawiają się jako część przygody, dzięki czemu czyta się je naprawdę lekko.
Dużym plusem są również bohaterowie. Jadzia i Antyk są ciekawi świata, sympatyczni i łatwo ich polubić. Ich relacja wypada bardzo naturalnie, a dialogi brzmią swobodnie. Nie ma tu najmniejszej fałszywej, sztucznej nuty. Dzięki temu historia wydaje się bardziej autentyczna.
Książka ma w sobie dużo ciepła i wakacyjnego klimatu. Czytając ją, naprawdę można poczuć atmosferę włoskich uliczek, zabytków i miejsc pełnych historii. Ilustracje dodatkowo budują nastrój i sprawiają, że całość wygląda bardzo estetycznie. Podobała mi się również narracja opowieści. Akcja rozwija się spokojnie, ale jednocześnie cały czas coś się dzieje. Dzięki temu młodszy czytelnik raczej nie powinien się nudzić.
To historia, która może zainteresować nie tylko dzieci, ale też dorosłych czytających razem z nimi. Sama podczas lektury kilka razy złapałam się na tym, że zaczęłam sprawdzać informacje o miejscach i dziełach wspomnianych w książce.
„Jadzia i Antyk. Sekret Michała Anioła” to połączenie przygody, tajemnicy i historii sztuki podane w bardzo lekkiej i przystępnej formie. To jedna z tych książek, które mogą rozbudzić w dzieciach ciekawość świata. Oceniłabym ją na 8,5/10 – za klimat, pomysł i sposób, w jaki zachęca do odkrywania historii oraz sztuki.
Aleksandra Drozdowska
Agata Marcinkowska-Wajner, „Jadzia i Antyk. Sekret Michała Anioła”, Novae Res, Gdynia, 2026.
Komentarze