Jak rodzi się potwór? Czy każdy człowiek jest w stanie kogoś zabić? Czy w każdym z nas jest zło? Autorka książki o Dahmerze stara się przedstawić go nie jako potwora, bestię czy diabła, ale jako człowieka — takiego samego jak każdy z nas, a jednak zepsutego do szpiku kości. Przedstawia jego dzieciństwo, relacje z rodzicami i babcią, opisuje dom, w którym się wychował. Pokazuje, jak wyglądała jego młodość, samotność i narastające problemy, które z czasem zaczęły prowadzić go w coraz mroczniejsze rejony.
Autorka opisuje także moment, w którym Dahmer dopuścił się pierwszego morderstwa, a później kolejnych. Pokazuje, jak stopniowo przekraczał kolejne granice i jak bardzo jego zbrodnie wymykały się ludzkiemu zrozumieniu. Przyznam, że książka jest wstrząsająca, a opisy bardzo sugestywne, momentami naprawdę mocne i dosadne. Nie ma tu łagodzenia faktów ani omijania najtrudniejszych fragmentów. Ale chyba tak właśnie powinno być. W końcu to historia gwałciciela, kanibala i nekrofila. Trudno opowiadać o takich zbrodniach w sposób delikatny czy wygładzony.
Jest to obraz Dahmera nieco inny niż ten znany z serialu na Netflixie. Mam wrażenie, że w książce jest on pokazany w sposób bardziej szczegółowy, głębszy i zdecydowanie bardziej brutalny. Autorka nie skupia się wyłącznie na samych zbrodniach, ale próbuje też zrozumieć, skąd wziął się człowiek zdolny do tak potwornych czynów. „Boimy się tego, czego nie rozumiemy, a zarazem źródło strachu nas pociąga” – ten cytat doskonale pokazuje, dlaczego tak wielu z nas sięga po książki czy podcasty o prawdziwych zbrodniach.
Na pewno nie jest to książka dla wszystkich. Trzeba mieć mocne nerwy i sporą odporność, żeby czytać o zbrodniach, które momentami wykraczają poza granice naszej wyobraźni. Niektóre fragmenty naprawdę zostają w głowie na długo. Jednocześnie trzeba przyznać, że autorka wykonała ogrom pracy, starając się jak najdokładniej przeanalizować postać Dahmera. Korzystała przy tym z wielu różnych źródeł — filmów dokumentalnych, książek, seriali, podcastów, a także materiałów dotyczących samego śledztwa i procesu. Bibliografia jest bardzo bogata i widać, że Kuryłowicz przeprowadziła solidne, dogłębne badania, zanim usiadła do napisania tej książki.
W książce znajdziemy nie tylko opis życia Dahmera i jego zbrodni. Autorka bardzo dokładnie przedstawia również przebieg rozprawy sądowej oraz to, co działo się już po niej. Porusza między innymi temat sprzedaży pamiątek związanych z Dahmerem — przedmiotów, które osiągały ceny sięgające tysięcy dolarów. To pokazuje, jak ogromne zainteresowanie budzą takie postacie i jak bardzo fascynuje nas zło. Nie bez powodu podcasty, filmy czy książki z gatunku true crime cieszą się dziś tak wielką popularnością.
Książka Kuryłowicz zdecydowanie nie jest lekką i przyjemną lekturą. To raczej trudna, momentami bardzo ciężka historia, która potrafi wywołać wiele emocji. Muszę jednak wspomnieć także o języku. Książka jest napisana poprawnie, a styl autorki sprawia, że czyta się ją bardzo szybko i z dużym zainteresowaniem, mimo że temat jest niezwykle trudny.
Na końcu zostajemy z wieloma pytaniami. Pytaniami o naturę zła, o granice ludzkiej psychiki i o to, czy takie zło można było w jakikolwiek sposób powstrzymać. Książka zostawia czytelnika z refleksją i nie daje prostych odpowiedzi. I może właśnie dlatego tak trudno o niej zapomnieć.
Elżbieta Kaźmierowska
Renata Kuryłowicz, „Jeffrey Dahmer. Bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala”, Wydawnictwo Znak JednymSłowem, Kraków, 2026.