Nordyckie podania i legendy, z paletą wszechwładnych mitycznych bogów, przędzących nić ludzkiego życia, w najnowszej powieści Łukasza Malinowskiego stanowią fundament fascynującej opowieści, na którą składa się nie tylko wspaniała podróż w głąb historycznych doznań i wrażeń, ale przede wszystkim smakowita literacka uczta, okraszona obecnością wielu oryginalnych i niebanalnych postaci, niezdolnych zamknąć się w ścisłych ramach schematu.
Ainar Skald, wprawiony w walce najemnik z Północy, nieprzypadkowo trafia na wschodnie krańce Europy, gdzie jako wygnany z własnej ojczyzny wiking, ma nadzieję odnaleźć nie tylko wymarzone schronienie, ale i upragniony spokój, który zwykł doświadczać w pijackim przybytku, przy kolejnych pucharach wysokoprocentowego miodu. Wielbiony przez kobiety, znienawidzony przez mężczyzn. Pyszny, arogancki, zabawny, a przede wszystkim bezwstydny – oto cały Ainar Skald - nieustraszony wojownik! Mężczyzna za sprawą niewzruszonej siły własnych mięśni oraz tworzonej naprędce kwiecistej poezji, którą zwykł zgrabnie pleść z kilku niepozornych słów, w nawet najbardziej mrożących krew w żyłach sytuacjach, niejednokrotnie wychodził obronną ręką z wszelkiego rodzaju niebezpieczeństw, które mniej lub bardziej dotkliwie go doświadczały.
Mężczyzna po raz kolejny będzie zmuszony zatroszczyć się o własny wizerunek mężnego wojownika, bowiem przez zaplanowane wcześniej porwanie, zostaje uprowadzony do twierdzy znanego władcy – Tirusa, opacznie nazwanego Wielkim, który składa Ainarowi propozycję nie do odrzucenia – jako nieustraszony wiking i słynny kowal słów, musi udać się do wrogiego królestwa Odainsaku, gdzie w zupełnie nowej roli urokliwego swata, ma zaskarbić serce córki zaprzysięgłego rywala, Kola Małego, władcy sąsiedniego państwa. Wcześniej jednak Skald winien przejść trzy próby, będące świadectwem niezłomności jego charakteru. Jak zakończy się tajemnicza wyprawa, która niejednokrotnie postawi pod znakiem zapytania przyszłość mężczyzny? Czy Ainar własnym urokiem osobistym zdobędzie przychylność księżniczki i uzyska rękę dziewczyny dla Tirusa Wielkiego?
Łukasz Malinowski, jako pasjonat średniowiecznej historii Skandynawii, oddaje czytelnikowi w ręce opowieść, która porywa nie tylko samą akcją, ale wiarygodnością i dbałością o zachowanie historycznych faktów. W książce mamy okazję zasmakować ówczesnych tradycji i legend, opartych na nordyckich i słowiańskich wierzeniach. Poprzez wplecenie w tekst nieznanych, obcojęzycznych terminów, autor nadał całej powieści odpowiedniego klimatu, przybliżył czytelnikowi atmosferę średniowiecznego państwa, w którym nadrzędną rolę w życiu każdego prawdziwego wojownika z krwi i kości, pełniła walka na śmierć i życie.
Ogromną zaletą książki są również jej bohaterowie. Oprócz tytułowej postaci nieustraszonego Skalda, autor poświęca mnóstwo uwagi towarzyszom biorącym udział w wyprawie. Na pierwszy plan wysuwa się Haukrhedin, wojownik o dwoistej naturze, w którego głowie obecny jest duch groźnego jastrzębia. Jako przedstawiciel rasy hamramirów, niejednokrotnie zmuszony jest walczyć z własnymi szaleństwami i instynktami, które ocierają się o granicę moralności i etyki.
Mroczna wyprawa z szajką wybuchowych bohaterów zapewni każdemu czytelnikowi miłą rozrywkę na kilka długich godzin. Polecam.
Joanna Jagieła
(joanna.jagiela@dlalejdis.pl)
Łukasz Malinowski, Skald. Kowal słów, Warszawa, Erica, 2014.
Komentarze