„Księżyc nad przylądkiem” – recenzja

Recenzja książki „Księżyc nad przylądkiem”.
Próba wyjaśnienia zagadki tajemniczego morderstwa, przy okazji której na jaw wychodzą mroczne tajemnice z przeszłości…

Główną bohaterką książki jest Mallory Davis, której matka zmarła piętnaście lat temu. To wydarzenie bezpowrotnie zmieniło jej życie. Po śmierci matki kobieta zamieszkała z dala od rodzinnego domu i postanowiła ułożyć swoje życie na nowo. Pewnego dnia, w niewyjaśnionych okolicznościach, ginie jej ojciec. Mallory jest przekonana, że jego śmierć nie była przypadkowa. Podejrzewa morderstwo, jednak chce potwierdzić swoje przypuszczenia i w tym celu wyrusza na Syreni Przylądek. Jej znajomy będący strażnikiem łowieckim potwierdza jej podejrzenia, jednak nie chce za bardzo angażować się w prowadzone przez nią poszukiwania ze względu na to, że kiedyś został przez nią porzucony bez słowa wyjaśnienia. Niespodziewanie Mallory otrzymuje pogróżki skierowane do niej oraz jej dorastającej córki. Wspólnie postanawiają rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci, jednak sprawa jest dużo bardziej skomplikowana niż początkowo przypuszczają. Czy uda im się dotrzeć do prawdy?

Z twórczością Colleen Coble miałam kontakt po raz pierwszy. Na pewno sięgnę jednak po inne książki z jej dorobku literackiego. Ze względu na to, że nie czytałam pierwszego tomu serii „Nad Zatoką” miałam pewne obawy, że będę czuła się zagubiona. Jednak nic podobnego się nie stało. Spokojnie można ją przeczytać bez znajomości wcześniejszego tomu. Powieść nieustannie trzyma w napięciu. Autorka serwuje nam sporą porcję tajemnic i niepewności. Książka wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Nie mogłam się doczekać, kiedy poznam jej zakończenie. Byłam bowiem bardzo ciekawa czy wyjdzie na jaw prawda o śmierci ojca Mallory.

Wątek miłosny przedstawiony w powieści nie jest przesłodzony. Jest on doskonale zrównoważony z wątkiem sensacyjnym. Przedstawia ogromną siłę miłości i przeznaczenia. Książka skłania do refleksji. Pokazuje, że czasami życie jest dużo bardziej skomplikowane niż nam się wydaje. Bywa, że jedna decyzja może zaważyć na całym późniejszym życiu – nie tylko naszym, ale również naszych bliskich. Powieść pokazuje też, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Nawet najbardziej bolesne wydarzenia mają głęboko ukryty sens, którego czasami nie dostrzegamy. Dzięki nim stajemy się silniejsi i bogatsi o nowe doświadczenia. Książkę polecam wszystkim wielbicielom historii miłosnych, którzy lubią czasami poczuć dreszczyk emocji.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Colleen Coble, „Księżyc nad przylądkiem”, Rzeszów, Wydawnictwo Dreams, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat