„Larwy” – recenzja

Recencja audiobooka „Larwy”.
Larwy potrafią zjeść każde ciało, nawet gdy jest już ono nieruchome. To trzeci tom kryminalnych zagadek z cyklu o komisarzu Robercie Foksie.

Pewnego dnia w podwarszawskiej miejscowości zostają znalezione nietypowe zwłoki. Zostały one ukryte na dachu opuszczonego budynku i są już w stanie rozkładu, zaatakowane przez larwy. Wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak tajemniczy ślad wypalony na ciele budzi wątpliwości. Komisarz Foks podejrzewa, że znalezioną ofiarę może coś łączyć z napadniętą w okolicy dziewczyną. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak wiele rzeczy zaskoczy go jeszcze podczas tego śledztwa. Ile tajemnic kryje w sobie niewielka miejscowość i jej mieszkańcy?

„Larwy” są trzecim tomem cyklu z komisarzem Robertem Foksem w roli głównej. Tym razem musi on zmierzyć się z trudnymi sprawami kryminalnymi, które zaprowadzą go do mrocznych tajemnic i okrutnych zbrodni. Autor w bardzo ciekawy sposób łączy wątki kryminalne i psychologiczne, tworząc atmosferę pełną napięcia i niepewności. Wszystko to wciąga nas w mroczny świat, gdzie zbrodnia i tajemnica tworzą intrygującą fabułę.

Akcja powieści rozgrywa się w małej miejscowości o nazwie Rybiki, która znajduje się niedaleko Warszawy. Komisarz Foks podczas śledztwa natrafia na kolejne ofiary, które mają tajemniczy znak na ciele oraz są atakowane przez larwy. Śledztwo się komplikuje, a u czytelnika narasta przerażenie. Trzeba przyznać, że styl autora jest bardzo mroczny, co wpływa na klimat powieści. Opisy są szczegółowe, autor stopniowo buduje napięcie, wprowadzając nas w świat pełen tajemnic i zagadek. Z łatwością możemy wyobrazić sobie poszczególne sceny i poczuć emocje bohaterów – ich strach, niepokój i napięcie. Komisarza Roberta Foksa poznajemy z dwóch stron. Z jednej jest profesjonalnym śledczym, który pragnie dojść do prawdy, a z drugiej strony boryka się z własnymi problemami.

„Larwy” to nie tylko kryminał, ale także głęboka analiza ludzkich emocji i tajemnic. Pozycja ta zainteresuje zarówno nowych czytelników, jak i tych, którzy znają wcześniejsze losy komisarza. Jest to kryminał, ale niektóre sceny są tak sugestywne (zwłaszcza te związane z larwami), że chwilami książka przypomina horror. Historia wciąga i trudno się od niej oderwać, zwłaszcza jeśli  wybierzemy ją w formie audiobooka. Jest to świetne rozwiązanie dla wszystkich, którzy nie mają czasu na czytanie. Wtedy mogą sięgnąć po audiobook i przesłuchać go w dowolnym miejscu – w samochodzie lub podczas codziennych obowiązków.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Maciej Kaźmierczak, „Larwy”, Wydawnictwo Initium, 2025, audiobook.




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat