„Lista, która zmieniła moje życie” –recenzja

Recenzja książki „Lista, która zmieniła moje życie”.
Książka idealna do kawy. Nauczy nas, jak można zacząć żyć na nowo.

Amy i Georgie poznajemy w momencie, gdy świat stoi przed nimi otworem. To młode i niezależne siostry, które bardzo się od siebie różnią. Georgia jest cicha, spokojna, wycofana i zwyczajnie – nudna. Uwielbia wino, oglądanie „X-factor” na swojej ukochanej kanapie i tworzenie rysunków. Nie toleruje ryzyka i niewygodnych zmian. Jej siostra jest zupełnie inna. Amy to odważna, pełna energii, spragniona życia młoda osoba. To ona zawsze była lepsza i ładniejsza, jakby starsza siostra otrzymała wszystkie najlepsze geny. Ma twarz w kształcie serca, wydatne usta i piękne oczy, na które opadają orzechowe włosy.

Pewnego dnia siostry wybierają się na zumbę, by trochę poćwiczyć i spędzić ze sobą czas w miły sposób. Dwa miesiące później okazuje się, że u jednej z nich zdiagnozowano nieuleczalna chorobę, która dawała o sobie znak już wcześniej. Amy traciła czucie w palcach i miała problemy z chwytaniem, upadała. Kilka dni po tym zdarzeniu poszła na badania krwi i nie mogła wstać. Gdy odebrała wyniki okazało się, że cierpi na stwardnienie rozsiane. Pomimo tego wyroku zachowała w sobie optymizm. Do dziewczyny dociera jednak, że nie uda jej się dokończyć swojej listy życzeń do spełnienia przed trzydziestką. W tej sytuacji prosi swoja siostrę Georgię o pomoc w wykonaniu „Listy rzeczy do zrobienia przed trzydziestką”. Georgia dostaje motywacyjnego kopniaka. Ma tylko kilka miesięcy, by nauczyć się szaleństwa, spontaniczności i nabrać odwagi. Wszystko zaczyna się od niewinnej randki z Tindera. Później jest już tylko zabawniej.

Olivia Beirne napisała wspaniałą powieść o sile, jaką wykazują się współczesne kobiety. Nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Wystarczy wstać z kanapy i zacząć robić to, na co mamy ochotę. Życie po to jest, by się nim cieszyć póki mamy na to siłę i zdrowie. Warto doceniać każdą chwilę i czerpać szczęście z najmniejszych przyjemności. Każdy z nas ma marzenia. Jedne większe, inne mniejsze. Ważne, by zacząć je realizować i spełniać jedno za drugim nie czekając na lepsze czasy lub bardziej sprzyjające okoliczności. Warto przejąć inicjatywę, chwycić byka za rogi i decydować o swoim losie.

Autorka w swojej bestselerowej obwieści przenosi czytelnika do świata, gdzie pomimo drobnych przeciwności Georgia dąży do celu. Czytelnik otrzymuje cenną lekcje - nie warto się poddawać. Trzeba się spełniać i  być szczęśliwym najbardziej jak to możliwe. Lekka powieść romantyczna, która koniecznie powinna znaleźć się w każdej domowej biblioteczce.

Patrycja Zajkowska
(patrycja.zajkowska@dlalejdis.pl)

Olivia Beirne, „Lista, która zmieniła moje życie”, Albatros, Warszawa, 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat