Magia dziecięcych wspomnień

Recenzja książki „Jeśli się nie obudzę”.
Jesteśmy dorośli, racjonalni, poukładani, pragmatycznie aż do granic. Skorupa dnia codziennego może jednak pęknąć, gdy wewnętrzne dziecko przypomina o przeszłości pełnej magii i wyjątkowości.

Na co dzień nie zastanawiamy się nad dzieciństwem zbyt wiele. Żyjemy życiem osoby dorosłej, dla której zabawa i beztroska ustąpiły miejsca obowiązkom i „dorosłym sprawom”. Nagłe pociągnięcie za sznureczek pamięci może przywołać historie, uczucia i emocje, o których dawno już zapomnieliśmy. Wspomnienia z lat dziecięcych odblokowane nagle i nieoczekiwanie przywołują zapomniany już zachwyt nad dniem codziennym. Każda chwila, wyprawa rowerowa, jedna z tysięcy tajemnic niepoznanego świata stanowiły sens intensywnych jak nigdy później dni.      

Podobnie historia przebiegła u Tonia, bohatera książki „Jeśli się nie obudzę” Javiera Yanesa. Poznajemy go tuż przed ślubem. Ostatni dzień kawalera spędza on wraz ze swoją siostrą w luksusowych hotelu. W otoczeniu palm i zachwycającej egzotyki Mombasu nagle dopadają go wspomnienia, reaktywowane przez senny koszmar. Autor przenosi czytelnika w świat dziecięcych wspomnień bohatera. Tonio, jak każdy chłopiec z nieograniczonymi pokładami fantazji, miał niezwykłe dzieciństwo. Nie tylko uwielbiał on zagadki i rozwiązywanie tajemnic, ale co najważniejsze – przeżywał je u boku swych ukochanych braci. Tonio w przeddzień ślubu nie może przestać myśleć o niezwykłych wakacjach, rodzinie, braciach, narodzinach siostrzyczki, a w końcu – także o swej pierwszej miłości.  Koszmar senny i idące po nim wspomnienia z lat młodzieńczych każą mężczyźnie podjąć podróż i działania raczej nieprzystające do kawalera pośród raju, który lada chwila zmieni swój stan cywilny.  

Yanes po mistrzowsku przedstawia zarówno pełen szczegółów świat dorosłych jak i sepleniący, pełen tajemnic świat małych włóczykijów. Styl autora charakteryzuje się dużą plastycznością i finezyjnym oddaniem każdego z detali. Pióro autora przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi ceniącemu sobie kunsztowne opisy pełne celnych metafor i charakterystycznych spostrzeżeń. Koliber jako krzykliwy menadżer w jedwabnym krawacie czy purpurowe usta kobiety przywodzące na myśl jedwabne poduszki w beduińskich namiotach - Javier Yanes wie jak dodać magicznego pyłu każdemu ze stwierdzeń.

Również wspomnienia maluchów przedstawione zostały w niezwykle pociągający sposób. Każdy z trzech braci jest w innym wieku, posiada odmienny charakter, sposób wysławiania się i zasób słownictwa. Autor konsekwentnie nadaje każdemu z chłopców osobny styl, powtarzany w ramach barwnych dziecięcych wspomnień.

Nie tylko wspomnienia senne, ale i każdy dzień codzienny zasługuję na odrobinę magii. Może już czas przypomnieć sobie jaki smak, zapach i kolory miało życie sprzed lat? I jakie tajemnice niósł każdy z dni.

Joanna Szczygłowska
(joanna.szczyglowska@kobieta20.pl)

Javier Yanes, „Jeśli się nie obudzę”,  Prószyński i S-ka, Warszawa 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat