Bożek mieszka w domu, w którym niezwykłości czekają na każdym kroku. Otaczają go magiczne istoty i urocze potwory, na czele z przepadającym za ciepłym kakao aniołem stróżem. Zawsze może liczyć na mamę oraz dwóch zabawnych wujków. Gromadka z ekscytacją wyczekuje świątecznych prezentów, sylwestrowej zabawy oraz wspaniałych ferii. Zima zapowiada się wyjątkowo obiecująco, szczególnie że Bożek poznaje Tomka, nowego przyjaciela, z którym chętnie spędza czas. Niestety, jak to często bywa, jego plany na odpoczynek zostają pokrzyżowane. Chłopiec, ku jego niezadowoleniu, musi opuścić niesamowity dom, by spędzić jakiś czas u tajemniczej cioci, która mieszka na odludziu w ciemnym lesie. Na szczęście szybko okazuje się, że czekają go tam pełne niespodzianek, fascynujące przygody, które z pewnością pobudzą wyobraźnię młodego czytelnika.
„Małe Licho i anioł z kamienia” to ciepła i urzekająca opowieść osadzona w cudownym świecie wykreowanym przez Martę Kisiel. Autorka znakomicie buduje przytulny, zimowy klimat, który kojarzy się z kwintesencją beztroskiego dzieciństwa. W ciekawą historię potrafi również w nienachalny sposób wplatać trudne tematy. Szalone perypetie Bożydara mogą oswoić dziecko z ważnymi sprawami, takimi jak pierwsza dłuższa rozłąka z rodzicami podczas wyjazdu, nawiązywanie nowych przyjacielskich relacji czy… strach przed potworami czającymi się pod łóżkiem.
To pozycja, która znakomicie sprawdzi się do czytania na głos zwłaszcza podczas długich, zimowych wieczorów. Historia Bożydara jest wyjątkowo zabawna – mogę zapewnić, że humor zawarty w książce rozbawi do rozpuku nie tylko dzieci, ale też dorosłych. Młody czytelnik może również samodzielnie sięgnąć po tę historię, a pomocne na pewno okażą się duże litery. Samodzielna lektura wymaga jednak pewnej wprawy w czytaniu, gdyż Marta Kisiel nie idzie na łatwiznę – bawi się słowami, tworząc narrację pełną inteligentnych żartów i językowej pomysłowości.
Nie sposób nie wspomnieć o przepięknej warstwie wizualnej trzeciego wydania książki. Zachwycają zarówno przeurocza okładka, klimatyczne ilustracje stworzone przez Agnieszkę Wajdę, jak i starannie zaprojektowane ozdobniki i układ tekstu. Wszystkie te elementy tworzą spójną i atrakcyjną całość, dzięki czemu „Małe Licho” świetnie sprawdzi się jako prezent. Należy tylko pamiętać, że jest to druga część serii, dlatego bez znajomości pierwszego tomu niektóre informacje dotyczące bohaterów i ich historii mogą pozostać niejasne. Zimowa przygoda Bożka skutecznie zachęca jednak do sięgnięcia zarówno po wcześniejszą, jak i kolejne części opisujące losy chłopca oraz jego magicznych przyjaciół.
Jadzia Pęczalska
Marta Kisiel, „Małe Licho i anioł z kamienia”, Wydawnictwo Mięta, Warszawa, 2026.
Komentarze