Jest to świat kobiecych czadorów, chastegar'ów (zalotników), przestrzegania hidżabu (muzułmańskich zasad ubierania się), aranżowanych małżeństw i podległości Koranowi.
Rzeczywistość, w której cudzołóstwo jest karane śmiercią, pornografia jest starannie ukrywana, a powszechna świętość często udawana. A operacje nosów są zjawiskiem powszechnym. Świat, w którym kobiety nie mają nic do powiedzenia, a jeśli próbują to czynić są surowo karane. Osiem historii tak odmiennych pokazuje, i to paradoksalnie za pomocą kobiecej perspektywy, współczesne oblicze Teheranu.
„Kłamstwo, co na dobre godzi, lepsze niż prawda, co niesnaski płodzi”
(Sadi z Szirazu, „Gulistan to jest ogród różany”).
Okładka Miasta kłamstw jest zachęcająca, na niej, muzułmanka w czadorze, spod którego wystają nieujarzmione włosy, z jej torebki wystaje magazyn „Time”. Jest to kontrast jaki wybrzmiewa pomiędzy pojmowaniem świata Iranu a Europą. Kobiety chciałyby swobód, ale wydaje się to niemożliwe. Jak zatem żyją ludzie, którym wszystkiego się zakazuje? Dla Europejczyków jest to wręcz niemożliwe.
Pierwsza historia dotyczy Dariusza, członka MEK (Bojowników Ludowych). Jest to dramatyczna opowieść o tym jak wiara, samotność i ślepe przekonanie o słuszności sprawy może kierować ludzi ku zamachom. Do tej pory mechanizm „prania mózgów” pozostaje tajemnicą, pewne jest to, że Ci ludzie w określonym czasie tracą wszystko w imię swojej wiary i miłości. Historia Hadż Agi i Fatimy obnaża świat aranżowanych małżeństw, pielgrzymek do miejsc świętych i traktowania rozwiedzionych kobiet. Z kolei Amir pokazuje rzeczywistość, w której nie ma przebaczenia za popełnione winy. Biżan utrzymuje się z pokątnego handlu narkotykami i bronią, który kwitnie w Teheranie. Jest to jednocześnie przyczyną bogacenia się i upadku. Lejla reprezentuje brutalny świat prostytucji, chciwość i chęć wiary w lepsze jutro. Przedstawia także sytuację, w której kobieta po rozwodzie, bądź z biednego domu nie otrzymuje żadnej pomocy, jest bez perspektywy pracy. Oprócz tego często jest posądzana o cudzołóstwo. Bez usprawiedliwień dla prostytucji, kobiety nie mają wyjścia i zostają dżende (prostytutkami), a potem zaczyna im się to podobać. Morteza żyje z piętnem kryptogeja. Boi się i jednocześnie wie, co go czeka jeśli wyjawi prawdę. Farida ukazuje zmęczenie życiem w Teheranie, ale jednocześnie tęsknotę za specyficznym krajem otoczonym górami. Żyć ciężko, ale wyjechać jeszcze trudniej.
Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie to opowieści jak najbardziej prawdziwe i przenikliwe, i to ta prawda bijąca z opowiadań wraz ze szczegółową siatką miasta Teheran i sytuacją polityczną, sprawia, że czytelnik jest zafascynowany, przerażony, ale także wdzięczny za szczerość. Ramita Navai pokazuje wszechobecne kłamstwa, ale pozostaje w zgodzie ze sobą odważnie ukazując realny, „krwisty portret miasta, które kocham”. Historie zawierają szeroki przekrój osobowości, jednakże te problemy nie są obce Europejczykom, w teherańskim świecie są inaczej traktowane. Fakty są pozostawione bez oceny, jednak inteligentna postawa narratorki nie pozwala uwierzyć, że jest to piękny, kolorowy i egzotyczny świat z folderów podróżniczych, w którym nie ma przebaczenia i łaski, jeśli ktoś nie przestrzega zasad.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Ramita Navai, „Cała prawda o Teheranie”, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2014.
Komentarze