„Mistyfikator” - recenzja

Recenzja książki „Mistyfikator”.
Niesamowita historia Wiktora Fogla, którego niezwykły talent to dar i przekleństwo

Historia dzieje się we Lwowie w 1917 roku. Obserwujemy losy Wiktora Fogla, albinosa, geniusza charakteryzacji i syna miejscowego wariata. Powieść zachwyca już od pierwszych stron. „Mistyfikator” posiada realistyczne, prawdziwe postacie, które wręcz zadziwiają autentycznością. Czujemy klimat wąskich uliczek, żydowskich kramów i atmosfery biedniejszej części Lwowa. Zapewne duży wpływ na większość faktów miało zafascynowanie autorki, Joanny Parasiewicz historią oraz kulturą żydowską. I ten wpływ, i wiedza są mocno widoczne w „Mistyfikatorze”. Również język jest pełen głębi, historia toczy się nieśpiesznie, opowieść ma wręcz magiczny rytm, za którym czytelnik podąża bez zastanowienia. Oprócz głównej osi jest wiele opowieści bohaterów, które pomagają w wyobrażeniu tła i realiów, w jakich żyje Wiktor Fogiel.

Nie brakuje tu również ciemnych stron, trudnej strony życia i braku akceptacji dla inności, a wręcz nienawiści dla odmienności. To nie tylko historia albinosa, to kompleksy karłów nazywanych „żartem bogów”. To również historie okrutności ludzkości, a tematy są zazwyczaj te same: kobieta z brodą i grubas-monstrum, które są postrzegane jako muzeum osobliwości i ludzka menażeria. To świat pokazany oczami wyśmiewanej mniejszości w których jest dużo cierpienia i chęci ukrycia się przed światem. Obraz uzupełnia babka-pijaczka, która potrafi wpadać w cug na całe tygodnie.

„Mistyfikator” posiada również wiele jasnych stron, jak historia samego Wiktora, który mimo swej odmienności przeżywa życie z pasją i dzięki temu może je zmienić. Podążamy za nim do Berlina, który wtedy jest upragnionym miastem dekadencji i rozpusty. Wiktor kroczy ścieżką nocnych klubów, zabawy i niepowtarzalnych kabaretów. Z nieśmiałego chłopca pracującego w żydowskim kramie staje się mistrzem w przeobrażaniu twarzy, który doświadczył jak dotkliwa może być inność. Dzięki temu wie, jak sprawić, żeby jego klienci poczuli się jak dawnej, pomaga uczynić to, co nieuchwytne: cofnąć czas. Wiktor zakrywa blizny, ukrywa krzywy nos czy inne mankamenty i sprawia, że ludzie widzą w sobie piękno. Gdy odkrywa magiczny specyfik, każdy pragnie go mieć.

„Mistyfikator” to historia pełna magii, która łączy niezwykły klimat Lwowa i  Berlina. To piękna opowieść o odmienności, o życiu pełnym pasji, ale także o biedzie, która często idzie w parze z wielkim talentem. Wszystko jest opisane niesamowitym językiem, pełnym humoru, niewymuszonym i bardzo wciągającym. Każdy bohater to oryginalny mikrokosmos, który może być głównym bohaterem. To prawdziwa perełka, którą trzeba przeczytać.

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Joanna Parasiewicz, „Mistyfikator”, Wydawnictwo Szara Godzina, Katowice 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat