„Moja przyjaciółka Anne Frank” – recenzja

Recenzja książki „Moja przyjaciółka Anne Frank”.
Dwie dziewczyny, jedno pokolenie i świat, który nagle przestał być bezpieczny.

Książka „Moja przyjaciółka Anne Frank” to jedno z ostatnich świadectw Szoa. Historia rozpoczyna się od znajomości z autorką pamiętnika znanego na całym świecie, jednak z czasem skupia się na losach Hannah, które tworzą własną, poruszającą opowieść. Nawiązanie do Anne Frank w tytule nie było do końca konieczne, ponieważ historia Hannah ma swój własny bieg i również nie zostanie zapomniana. 

Hannah, snując opowieść o sobie i swojej rodzinie, kreśli jednocześnie poruszający obraz losu niemieckich Żydów u progu II wojny światowej. Z dużą wrażliwością pokazuje, jak ich codzienność stopniowo ulegała rozpadowi — od utraty bezpiecznego, dotychczasowego życia, przez konieczność opuszczenia Berlina na rzecz Amsterdamu, aż po narastające ograniczenia, które coraz mocniej ingerowały w najprostsze aspekty życia. Najpierw odebrano im drobne przyjemności, takie jak wyjścia do kina czy udział w spotkaniach towarzyskich, by z czasem nałożyć surowsze restrykcje, w tym godzinę policyjną. Dzięki tej perspektywie czytelnik może lepiej zrozumieć, jak stopniowo odbierano ludziom poczucie normalności.

To właśnie w Amsterdamie główna bohaterka poznaje Anne Frank, z którą szybko nawiązuje bliską relację. Wspólnie przeżywają pierwsze zauroczenia i dzielą typowe dla młodości doświadczenia, co nadaje ich historii niezwykłej autentyczności i podkreśla kontrast między beztroską dorastania a dramatyczną rzeczywistością, w której przyszło im żyć. 

Wraz z nasilaniem się nastrojów antyżydowskich Hannah trafia najpierw do obozu Westerbork, a następnie do Bergen-Belsen. To właśnie tam ponownie „spotyka” Anne Frank — choć oddzielone obozowym murem, nie mogą się zobaczyć i wymieniają jedynie kilka słów. Ta scena należy do najbardziej przejmujących momentów książki, podkreślając okrucieństwo rzeczywistości, w której nawet przyjaźń zostaje brutalnie ograniczona.

Fabuła oraz obozowa tematyka wciągają od pierwszych stron. Narracja prowadzona jest z perspektywy czasu, oparta na wspomnieniach oraz relacjach kilku osób, co dodatkowo wzmacnia jej wiarygodność i emocjonalny wymiar. Zarówno początek, jak i zakończenie tworzą swoistą klamrę kompozycyjną, ukazując cykl życia Hannah Pick-Goslar i jej rodziny, a także podkreślając znaczenie religii, nadziei oraz motywu podróży do Ziemi Obiecanej. Nie bez powodu wybrzmiewa tu myśl: „Hannah nigdy nie przestała opowiadać swojej historii”.

Historia Hannah ukazuje upiorność obozowej rzeczywistości — nieustanny głód, przenikliwe zimno, choroby oraz wszechobecne wszy i pluskwy, które stawały się codziennością więźniów. W tym kontekście marzenie o czystej pościeli urasta do symbolu utraconej normalności.

Język książki jest przystępny, a jednocześnie bardzo obrazowy, dzięki czemu łatwo wczuć się w opisywane wydarzenia. Fabuła prowadzona jest w sposób spójny i chronologiczny, co pozwala śledzić losy Hannah bez poczucia chaosu. Bohaterowie zostali przedstawieni wiarygodnie i naturalnie, a ich emocje sprawiają, że historia staje się jeszcze bardziej poruszająca. Tempo akcji jest dość statyczne, ponieważ narracja prowadzona jest w spokojny, wspomnieniowy sposób. Choć pojawiają się momenty dramatyczne i bardzo poruszające, to ogólny rytm opowieści pozostaje raczej równomierny, co podkreśla jej refleksyjny charakter.

Przez całe życie Hannah dawała świadectwo tych doświadczeń, a szczególnie poruszające jest to, że mimo ogromu cierpienia potrafiła odnaleźć sens i doświadczyć pełni życia. Zakończenie książki ma natomiast wymiar głęboko refleksyjny — ukazuje, jak wielu z jej rówieśników, kolegów i koleżanek z klasy, w tym Anne, nie miało tej szansy. „Elegia dla koleżanek i kolegów z klasy Hannah i Anne” pokazuje jak wiele uśmiechniętych, pełnych życia dzieci zostało zamordowanych w wieku nastoletnim.

„Moja przyjaciółka Anne Frank” to książka, którą trudno jednoznacznie ocenić w kategoriach „podobała się” lub „nie podobała się”, ponieważ przede wszystkim jest świadectwem historii. Szczególnie dziś, gdy odchodzą ostatni świadkowie tamtych wydarzeń, nabiera ona dodatkowego znaczenia jako zapis pamięci o przeszłości.

Sylwia Wasin

Hannah Pick-Goslar, „Moja przyjaciółka Anne Frank, Wydawnictwo Agora, Warszawa, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat