„Na cienkiej tafli uczuć”- recenzja

Recenzja książki „Na cienkiej tafli uczuć”.
Sport, ambicja oraz uczucia, które potrafią przewrócić życie do góry nogami. „Na cienkiej tafli uczuć” Sandry Banaszewskiej to wzruszająca historia o delikatności ludzkich emocji oraz decyzjach, które mogą wszystko zmienić.

Octavia to postać, która od dzieciństwa żyje w cieniu sukcesów swoich najbliższych. W jej rodzinie sport postrzegany jest nie tylko jako zainteresowanie, ale wręcz obowiązek. Jednak dziewczyna wybiera inną drogę. Choć ma doświadczenie w łyżwiarstwie, decyduje się na prawo, chcąc oddalić się od środowiska, które kojarzy jej się raczej z presją, a nie z radością. Sportowców traktuje z pewnym dystansem. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy na horyzoncie pojawia się Vincent, kapitan uniwersyteckiej drużyny hokejowej. To osoba pełna charyzmy, pewna siebie i całkowicie oddana dyscyplinie. Hokej to całe jego życie, nawet jeśli prowadzi to do kłótni z ojcem, który ma wobec niego inne aspiracje. Chłopak nie szuka stabilizacji, ale spotkanie z Octavią stopniowo wpływa na jego spojrzenie na życie. Relacja tej dwójki opiera się na wyraźnym przeciwieństwie. Ona stara się unikać sportowego świata, on nie wyobraża sobie egzystencji bez niego. To zestawienie staje się punktem wyjścia do historii o przełamywaniu stereotypów, konfrontacji z własnymi lękami i odkrywaniu, że uczucia potrafią całkowicie zmienić dotychczasowe priorytety.

Na początku książki Sandra Banaszewska zaznacza, że powieść jest przeznaczona dla osób powyżej szesnastego roku życia, co oznacza, że autorka sięga w niej po trudniejsze tematy. Z tego powodu spodziewałam się intensywnej, momentami mocnej narracji. W rzeczywistości tekst okazuje się bardziej stonowany i emocjonalny. Dla niektórych może to być zaskoczeniem, ale sprawia, że książka koncentruje się przede wszystkim na relacjach bohaterów.

Książka jest debiutem autorki, więc można dostrzec w niej drobne niedociągnięcia w tekście. Dla osób oczekujących szybkiej akcji i wyraźnych zwrotów fabularnych tempo narracji może wydawać się nieco zbyt spokojne. Skupienie uwagi na przemyśleniach bohaterów i analizie emocji sprawia, że sama akcja schodzi na dalszy plan. Tytułowa „cienka tafla” to metafora oddająca nastrój powieści. Bohaterowie poruszają się po niej ostrożnie, starając się nie naruszyć delikatnej równowagi, którą udało im się osiągnąć. Każda podjęta decyzja może ją zaburzyć i to napięcie towarzyszy czytelnikowi aż do końca.

„Na cienkiej tafli uczuć” to doskonała propozycja dla osób, które lubią historie o relacjach, emocjach oraz życiowych wyborach. To książka, która skłania do zatrzymania się, refleksji i być może innego spojrzenia na własne przeżycia. Pokazuje, że miłość bywa czasem krucha jak lód, po którym stąpają bohaterowie.

Oliwia Siewiertoka

Sandra Banaszewska, „Na cienkiej tafli uczuć”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat