Już po kilku stronach wiedziałam, że to jest to. Książka fantasy, w której E. J. Allibis dba o wszystkie detale, będzie, w mojej opinii, miała szanse równać się z najlepszymi w tym gatunku (w kategorii dla młodzieży). Oczami wyobraźni widziałam jak rewelacyjny film można nakręcić na jej podstawie. To świadczy tylko o jednym: talencie autora i ogromnym potencjale samej książki.
O czym opowiada książka? Życie trójki piętnastolatków wywraca się do góry nogami, gdy wokół nich zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Jedynym znającym jakiekolwiek odpowiedzi wydaje się profesor angelologii (tak, nauki o aniołach). Czasu na przemyślenia nie mają za wiele, gdyż w chwilę po pierwszej, poważnej rozmowie do ich pokoju wpadają dwaj aniołowie, smok i elf. Zabierają ich do niebiańskiej krainy - Sefiry, ponieważ... jedno z nich jest aniołem noszącym w sercu Płomień Życia, jeden z dwóch Bytów Fundamentalnych, drugie jest sprzymierzone z największym wrogiem aniołów, a na pierwszy rzut oka... ciężko wywnioskować kto jest kim.
"Płomień Życia" to pierwszy akt sagi Unika. Przez cały czas trzyma w (lekkim) napięciu. Książka napisana jest prostym, ale bardzo barwnym językiem. Przyznam, że szalenie rzadko spotykam się z tak świetnym językiem (zarówno w opisach jak i dialogach) przy współcześnie wydawanych pozycjach. To prawdopodobnie największy atut tej powieści. I jeśli już do czegokolwiek miałabym się przyczepić, to minimalnie do tłumaczenia.
Muszę przyznać, że jestem oczarowana światem wykreowanym przez Allibis. Sefira jest miejscem magicznym, kolorowym, różnorodnym. Działanie każdego jej mechanizmu, zasad funkcjonowania jest starannie wytłumaczone, czytelnik nie zgubi się w tym nowym dla siebie miejscu, nawet na moment. Bohaterowie (zwłaszcza anioły) wzbudzają morze sympatii i od bardzo dawna nie kibicowałam tak gorąco szczęśliwemu zakończeniu.
Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)
E.J. Allibis, „Unika. Płomień Życia”, Damidos
Komentarze