Alexandra Blake, w dzień poważna pani psycholog, w nocy odkrywa niezbadane ścieżki kobiecej seksualności. Wraz z doktorem Jeremym Quinnem prowadzi badania na temat ludzkich pragnień i sposobów na ich spełnienie, które mogą stanowić przełom w medycynie. Jednak tu gdzie w grę wchodzą duże pieniądze, istnieje też ogromne niebezpieczeństwo.
„Przeznaczona, by czuć” Indigo Bloome to druga część niezwykłej erotycznej serii. Alexandra jedzie na kolejne spotkanie z Jeremym. Jednak na lotnisku w Londynie zostaje porwana i przewieziona do tajemniczego ośrodka medycznego, gdzie ma być obiektem badań nad seksualnością. Konkurencja bowiem nie śpi i pragnie osiągnąć własne wyniki, zanim zrobi to Jeremy Quinn. Alexandra nie ma wyboru. Ale czy to, co ją czeka rzeczywiście jest niebezpieczne?
Indigo Bloome stworzyła bardzo ciekawy kobiecy portret. Postać wykształconą, inteligentną, odnoszącą sukcesy, która podejmuje bardzo odważną decyzję. Wie, że jej życie wywróci się do góry nogami, wie, że otoczenie zmieni sposób jej postrzegania, być może odsunie się i potępi, a jednak decyduje się na propozycję Jeremy’ego, z miłości. Alexandra Blake to jednak nie tylko mądra i spełniona zawodowo i rodzinnie kobieta. To także kobieta chcąca odkrywać nowe doznania, odważnie spełniająca najskrytsze pragnienia zarówno swoje jak i partnera. Jednocześnie w obliczu zagrożenia nie traci zimnej krwi i podejmuje decyzję, która wydaje się być lepszym wyborem.
Mimo, że to postać kobieca jest tutaj pierwszoplanową, to męscy bohaterowie zostali wykreowani w równie ciekawy sposób. Może nieco odrealniony, ale jako, że wszystko jest w życiu możliwe, nie należy wykluczać i takich męskich ideałów. Jeremy Quinn to świetny naukowiec, fantastyczny mężczyzna i doskonały kochanek. Trochę archetyp macho, ale niesamowicie delikatnego i wrażliwego na potrzeby partnerki. Robert to ideał męża i ojca. Mimo dzielących go z Alexandrą różnic, ich stosunki układają się tak dobrze, że trudno w to uwierzyć, ale i takie związki się zdarzają.
Podobał mi się pomysł autorki na fabułę. To nie jest kolejny erotyk, gdzie ważne są tylko śmiałe sceny seksu i wulgarny język. Indigo Bloome wprowadziła historię swoich bohaterów na niebezpieczne tory. Bardzo mocno wyeksponowany wątek kryminalny przykuwa uwagę i czyni z „Przeznaczonej, by czuć” prawdziwą powieść sensacyjną. Mam wprawdzie niewielkie zastrzeżenia co do jakości tego wątku, bo odnoszę wrażenie, że autorka w pewnym momencie pogubiła się i nie potrafiła właściwie poprowadzić zaistniałej sytuacji, która dawała ogromne pole do popisu, ale i tak uważam, że poradziła sobie przyzwoicie. Jest więc erotycznie i kryminalnie, pożądanie miesza się z niebezpieczeństwem, nieco mroczna atmosfera dodaje tajemniczości, a groza chwili potęguje napięcie. Może nie ma tutaj szalonej, szybkiej akcji, ale ta poprowadzona jest sprawnie i czytelnik nie ma szans znużyć się treścią. Raczej tkwi w oczekiwaniu kolejnych wydarzeń zarówno tych erotycznych jak i sensacyjnych. Tajemnicze eksperymenty, niezwykłe doznania, towarzysząca im niepewność i podniecenie to również ogromne atuty tej lektury.
„Przeznaczona, by czuć” Indigo Bloome to bardzo ciekawa powieść erotyczna, ze względu na dobrą fabułę, świetne portrety psychologiczne postaci, wątek kryminalny, który dla mnie był chyba największym plusem, a także język, bardzo plastyczny, obrazowy, ale bez wulgaryzmów. Ja uważam ją za udaną lekturę, natomiast czy spodoba się ogółowi czytelników, to już indywidualna kwestia każdego z nich.
Magdalena Kędzierska
(magdalena.kedzierska@dlalejdis.pl)
Indigo Bloome, „Przeznaczona, by czuć”, Czarna Owca, Warszawa 2013
Komentarze