„Odmiany doświadczenia naukowego” – recenzja

Recenzja książki „Odmiany doświadczenia naukowego”.
Wszechświat od zawsze mnie fascynuje, a dzięki dzisiejszym możliwościom nauka jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Żałuję jednak, że ludzkie życie jest zbyt krótkie, by móc śledzić wszystkie odkrycia, a wielu wybitnych popularyzatorów nauki nie doczekało czasów, w których mogliby je poznać. Dlatego, gdy zobaczyłam zapowiedź nowej książki Carla Sagana, od razu zwróciła moją uwagę. Fakt, że jest to zbiór jego wykładów, tylko spotęgował moje zainteresowanie.

Czytając, należy pamiętać, że ma się do czynienia ze spisanymi wykładami z lat 80., od których minęło już sporo czasu, a stan wiedzy o wszechświecie i liczba odkryć także poszły do przodu. Stąd brakowało mi większej ilości bardziej detalicznych przypisów, bo pojedyncze, które Ann Druyan poczyniła, wydały mi się dość skąpe. To jednak w żadnym stopniu nie wpłynęło na przyjemność czytania.

Książka przybrała klimat wykładu z sympatycznym profesorem, który nie oddziela się od słuchaczy katedrą, a naprawdę stara się ich zarazić pasją oraz zostawić ich z refleksjami. Język tekstu wydał mi się elegancki i swobodny zarazem, a ton płynnie przechodzący od lżejszego po bardziej naukowy, a czasem żartobliwy. Sagan bardzo umiejętnie połączył wątki związane stricte z kosmosem i fizyką z filozofią, teologią czy psychologią.

Z książki wyłania się obraz autora jako człowieka wszechstronnego, zainteresowanego otaczającym go światem i nieustannie tkwiącego w zachwycie. Spodobało mi się określenie „świadomego kultu”, użytego w odniesieniu do naukowego poznawania świata, w którym Sagan ulokował swoiste sacrum. Naukowiec starał się udowodnić, że nasz świat możemy w pełni poznać tylko wtedy, jeśli będziemy otwarci na najróżniejsze perspektywy. Wyraźnie ostrzegał przed ignorancją, co wciąż jest niezwykle aktualne.

Podoba mi się, że z publikacji jasno wynika, jak bardzo pokorny wobec wszechświata był Carl Sagan. Nie udawał, że wie wszystko. Wręcz przeciwnie. Podkreślał, jak wiele nie wiemy i jak ważny jest sceptycyzm i zadawanie pytań.

Język również nie wyszedł zbyt mentorsko. Autor nie robił nazbyt infantylnych porównań umniejszających inteligencji czytelnika, co dość często zdarza się naukowcom, wykładowcom, którzy zaczynają pisać książki.

Oczywiście nie znajdziemy w książce jasnej odpowiedzi na pytanie, czy bóg – w jakimkolwiek  rozumieniu – istnieje, ale całość wydała mi się dość sugestywna i, na niemal każdej stronie, skłaniająca do myślenia.

Urzekł mnie także dobór wysokiej jakości grafik, fotografii i rysunków. Nie dość, że są po prostu piękne, to idealnie ilustrują to, o czym akurat jest mowa. Ścisły związek z tekstem, a także ich rozmieszczenie w książce zaliczam na plus.

Tej książki nie da się łatwo i jednoznacznie skategoryzować. To raczej zbiór przemyśleń, myśli i rozważań Sagana w oparciu o jego wiedzę i niewiedzę. Redaktorka wykazała się ogromnym wyczuciem w zebraniu tych treści. Mam wrażenie, że doskonale oddają osobowość naukowca. Przez wzgląd na złożoność tematyki, która łączy wiele dziedzin i kwestii, polecam ten tytuł nie tylko zainteresowanym kosmosem w sposób naukowy, ale wszystkim, których intryguje miejsce człowieka w kosmosie. To refleksyjna publikacja dla refleksyjnych istot.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

Carl Sagan , „Odmiany doświadczenia naukowego. Osobiste spojrzenie na poszukiwanie Boga”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat