„Ostatni upadek” – recenzja

Recenzja książki „Ostatni upadek”.
Ludzki umysł kryje wiele tajemnic i nigdy nie możemy mieć pewności, jak zareagujemy na traumatyczne wydarzenia w naszym życiu.

Na początku warto zaznaczyć, że książka „Ostatni upadek” nierozerwalnie łączy się z dwiema poprzednimi powieściami Magdaleny Zimniak, więc warto zacząć od książek „Pęknięta kra”, gdzie poznamy losy bliźniaczek Brzozowskich, i „Kształt demona”, gdzie po raz pierwszy śledztwo prowadzić będzie zespół nadkomisarz Krystyny Farkas. Jeśli nie macie jednak na to ochoty, książkę „Ostatni upadek” możecie przeczytać jako indywidualną powieść.

Jeden fakt sprawia, że Adrianna Leman postanawia zostawić dotychczasowe życie za sobą, rozpocząć leczenie i z większym optymizmem patrzeć w przyszłość. Jej plany zostają jednak pokrzyżowane. Na placu budowy zostaje odnalezione ciało kobiety. Kto chciał zabić Adriannę Leman i gdzie zniknęła jej córka? Czy ma to związek z przeszłością, a może kobieta miała wrogów?

Fabuła książki rozwija się w niespiesznym tempie, największe napięcie rodzi się z niedopowiedzeń i drobnych pęknięć, które pojawiają się w relacjach między bohaterami. Z każdym rozdziałem atmosfera gęstnieje, a lektura staje się intelektualną grą z czytelnikiem. Najmocniejszym punktem powieści są bohaterowie. Wszyscy coś ukrywają, każdy z nich ma za sobą trudną przeszłość, część z nich nadal zmaga się z meandrami swojej psychiki, która podpowiada nie zawsze najlepsze rozwiązania. To ludzie, których można jednocześnie rozumieć i mieć ochotę nimi potrząsnąć. Ich wybory bywają frustrujące, często irracjonalne. Szczególnie interesujące jest pokazanie mechanizmów wyparcia, poczucia winy i strachu przed konsekwencjami. Te trudne tematy są podane w przystępnej formie. Autorka unika na szczęście nadmiernego psychologizowania.

Choć „Ostatni upadek” porusza ciężkie emocjonalnie kwestie, nie jest książką przytłaczającą. Styl Magdaleny Zimniak jest klarowny i dynamiczny. Krótkie rozdziały sprzyjają lekturze „na raz”, a język – prosty, lecz precyzyjny – sprawia, że książkę czyta się bardzo płynnie. Autorka nie epatuje brutalnością ani sensacją dla samego efektu, skupiając się raczej na emocjach bohaterów.

„Ostatni upadek” to thriller, który nie tylko dostarcza rozrywki, ale zabiera nas w podróż po nieodkrytych rejonach ludzkiego umysłu. To inteligentna, wciągająca lektura z charakterem – idealna dla tych, którzy w literaturze sensacyjnej szukają czegoś więcej niż prostej przemocy, która gwarantuje krótkotrwały dreszczyk emocji.

Anna Wasyliszyn

Magdalena Zimniak, „Ostatni upadek”, Wydawnictwo Skarpa Warszawska, Warszawa, 2026.




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat