Parafrazując przysłowie, można powiedzieć: jaka skóra jest, każdy widzi, ale gdy pojawiają się problemy, ich rozwikłanie wymagać może (znacznie) więcej wysiłku niż szybkie zakupy w drogerii. Sama ostatnio mam ze swoją jakąś toksyczną relację, bo po okresie ciszy i spokoju nagle robi mi awanturę bez, zdawałoby się, jakiegokolwiek powodu. Aby go odkryć, postanowiłam sięgnąć po czerwcową nowość książkową pt. „Piękna skóra przez cały rok”.
Pozycja ta powstała w wyniku współpracy dwóch kobiet: Moniki Wasilewskiej (lekarki dermatologa-wenerologa) i Anety Łańcuchowskiej (dietetyczki klinicznej i psychodietetyczki). Ich celem było rozprawienie się z wieloma mitami narosłymi wokół diety i pielęgnacji skóry oraz uporządkowanie informacji z położeniem nacisku na aspekt praktyczny.
Zgodnie z tytułem autorki prezentują nam, czego w każdej porze roku nasza skóra najbardziej potrzebuje i jakie składniki mogą zaspokoić te potrzeby. Oprócz opisu pojęć kosmetycznych i ich działania otrzymujemy również przepisy na posiłki, które mają służyć jako wsparcie zabiegów pielęgnacyjnych. Książka podzielona jest na dwie główne części. Pierwszą stanowią porady w kolejności Wiosna – Lato – Jesień – Zima, a drugą, znacznie krótszą, wskazówki o charakterze uniwersalnym. Na samym końcu zamieszczono wykaz piśmiennictwa.
Ogólnie oceniam tę książkę jako dobrą i wartościową. Wiele można się z niej dowiedzieć i z pewnością więcej tej wiedzy zostaje w głowie przy lekturze typowo wyrywkowej/„sezonowej”, a nie przeczytaniu całości niemalże ciągiem tak, jak to miało miejsce w moim przypadku. Muszę jednak przyznać, że trochę rozczarowałam się stroną kulinarną. Spodziewałam się prostych, ogólnodostępnych składników, które same w sobie albo w połączeniu z innymi okażą się skarbnicą cennych składników odżywczych, tymczasem wiele z zamieszczonych receptur wydaje mi się niepotrzebnie udziwnionych. Tych, które rzeczywiście mnie zainteresowały, było zaledwie kilka i prawie wszystkie znajdowały się w rozdziale Jesień.
Bardzo też żałuję, że wydawca nie pokusił się o dodanie na końcu indeksu pojęć, który umożliwiłby łatwe odnalezienie wszystkich stron, na których pojawia się dany termin. W trakcie czytania wielokrotnie ma miejsce sytuacja typu „więcej o tym za dwa podrozdziały”, co jest dość niewygodnym rozwiązaniem, gdy chce się szybko przeczytać wszystko na dany temat albo tylko odświeżyć pamięć, bo chcemy np. porównać skład kilku produktów.
Podsumowując, „Pięknej skórze przez cały rok” zdecydowanie nie można odmówić waloru edukacyjnego, ale myślę, że można było tę wiedzę przedstawić nieco bardziej przejrzyście.
Izabela Fidut
Aneta Łańcuchowska, Monika Wasilewska, „Piękna skóra przez cały rok”, Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa, 2026.
Komentarze