Gdyby Dorian Gray żył w dzisiejszych czasach z pewnością byłby postacią niebywałą. W opowieści Wilde’a jego uroda oraz tak rzadko idąca z nią niewinność zachwyciła utalentowanego malarza Basila. Postanawia on namalować mężczyznę na płótnie realnych wymiarów. Dorianem zaczyna się interesować przyjaciel Basila - cyniczny lord Henry Wotton. Słynie on z dosyć kontrowersyjnych, specyficznych poglądów, które jednak trafiają do młodzieńca. Ten wpływ jest tak silny, że wywołuje w nim natychmiastową zmianę. Relacja tych trzech mężczyzn przeradza się w dosyć skomplikowaną zależność.
Fascynujące wywody głoszone przez lorda Henry'ego sprawiają, że Dorian zaczyna sobie coraz bardziej zdawać sprawę ze swojej urody i tego, jak wiele może dzięki niej osiągnąć. Wraz z tym znikać zaczyna jego dziewicza niewinność i skromność. Młodzieniec zmienia się nie do poznania, nawet Basili przestaje dostrzegać w nim kogoś, kogo początkowo podziwiał i wielbił. Dorian jest gotowy poświęcić własną duszę, by zachować nieskazitelną urodę. W trakcie jednej z rozmów z lordem Wottonem, Dorian wypowiada życzenie, które zupełnie odmienia jego dotychczasowe życie. Chce by jego portret autorstwa Basilego starzał się zamiast niego.
W powieści mamy również bardzo wyraźny motyw zbrodni, godny co najmniej historii Balladyny czy Makbeta. Ta emocjonująca opowieść to doskonałe spojrzenie na psychologiczny wpływ środowiska na człowieka oraz pojęcie dualizmu piękna. Przedstawiony zostaje również pogląd o estetyzacji oraz tym, że sztuka być powinna pełna swobody dla artysty, wolna od zasad, nakazów i zakazów oraz abstrakcyjna.
Ta wydana w 1890 powieść początkowa spotkała się z skandalicznymi opiniami krytyków. Oskarżona o zbytnią homoseksualność i perwersję, dziś wpisuje się w klasykę literatury. I nie ma w tym nic dziwnego, gdyż jej uniwersalność chwyta za serce.
Emilia Twardzik
(emilia.twardzik@dlalejdis.pl)
Oscar Wilde, „Portret Doriana Graya”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2021
Komentarze