„Rdzeń” – recenzja

Recenzja książki „Rdzeń”.
Po dobrze przyjętych powieściach kryminalnych Weronika Mathia nie zwalnia tempa i oddaje do rąk czytelników nową historię.

Młodszy brat Julii znika bez śladu, a sprawa jego zaginięcia pozostaje nierozwikłana. Dziewczyna wraz z rodziną nie odpuszczają i przez wiele lat na własną rękę próbują odnaleźć Damiana. Ich starania nie przynoszą jednak rezultatu, aż tu nagle, jedenaście lat później chłopak staje w drzwiach. Cała sprawa jeszcze bardziej się komplikuje. Gdzie przez ten czas był chłopak? I czy to takie ważne w obliczu kolejnej tragedii, która nadciąga?

Chociaż poprzednie powieści przypadły mi bardziej do gustu, ze względu na tematykę głównego wątku, to nie mam większych zastrzeżeń do najnowszej książki. Autorka zaproponowała tu trzy ramy czasowe, co chyba nie jest zaskoczeniem, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że nasz główny bohater, śledczy Borys Sztern, musi rozwiązać sprawę z przeszłości. Dzięki temu czytelnik może po kolei śledzić całą historię, aż w końcu w kulminacyjnym momencie wątki same się połączą. Uznanie Szterna za głównego bohatera może być lekko na wyrost, biorąc pod uwagę, że przy pomocy wspomnianych ram czasowych, dostajemy też różne punkty widzenia. Takie przedstawienie historii bardzo mi się podobało.

Weronika Mathia fantastycznie poprowadziła grę z czytelnikiem. Fabuła rozkręca się w odpowiednim tempie, autorka ujawnia tyle, ile musi, by sprawić, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od historii. Ciągły niedosyt i chęć rozwikłania zagadki sprawiają, że kartki same się przewracają.

Czy ta opowieść ma jakieś wady? Może czasami było za dużo górnolotnych frazesów i komentarzy, które nadawały sztuczności całej historii i wybijały z rytmu. Miałam nadzieję, że fabuła od początku do końca będzie owiana mrokiem. Albo to minęło w późniejszym etapie książki, albo po prostu się przyzwyczaiłam i przestałam zwracać na to uwagę.

Myślę, że książka może spodobać się fanom thrillerów psychologicznych. Autorka stara się zgłębić motywy i stany emocjonalne sprawców. Rozwiązanie sprawy nie jest tu priorytetem. Powieść wskazuje czytelnikowi, jakie zdarzenia pchają bohaterów do podejmowania określonych decyzji i jaki wpływ na ich zachowanie ma otoczenie.

Emilia Ogrodzińska
(emilia.ogrodzinska@dlalejdis.pl)

Weronika Mathia, „Rdzeń”, Wydawnictwo Czwarta Strona, Poznań, 2025.




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat