„Silent Passion” – recenzja

Recenzja książki „Silent Passion”.
„Silent Passion” to historia, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat pełen sprzeczności – brutalności i czułości, lojalności i buntu, rozsądku i namiętności. Fabuła oparta na motywie enemies to lovers oraz romansie mafijnym nie jest niczym nowym, ale sposób jej podania sprawia, że trudno się od niej oderwać.

Główny bohater, Ryan Castillo, to postać wewnętrznie rozdarta – z jednej strony bezwzględny syn mafijnego bossa, wychowany w świecie przemocy i bezwzględnego posłuszeństwa, z drugiej człowiek, który zaczyna kwestionować zasady, według których żył. Jego relacja z Chloe, porwaną córką wroga, rozwija się stopniowo – od przymusu i niechęci po uczucie, które staje się dla niego równie silne, co niebezpieczne. Chloe natomiast nie jest jedynie bierną ofiarą – to bohaterka z charakterem, która mimo trudnej sytuacji próbuje zawalczyć o siebie i swoją wolność.

Największym atutem książki są emocje. Autorka bardzo dobrze oddaje napięcie między bohaterami, ich wewnętrzne konflikty i rosnącą więź. Izolacja na bezludnej wyspie sprzyja budowaniu intymności i pozwala bohaterom „zdjąć maski”, co dodaje historii głębi. Chemia między Ryanem a Chloe jest wyraźna i stanowi główną siłę napędową powieści.

Warto zwrócić uwagę na styl autorki, który jest lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko i bez większego wysiłku. Narracja skupiona na emocjach bohaterów sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić i przeżywać ich dylematy. Jednocześnie to właśnie ten nacisk na uczucia powoduje, że inne elementy fabuły – szczególnie wątki mafijne czy sensacyjne – schodzą na dalszy plan i pozostają niedostatecznie rozwinięte. To sprawia, że powieść bardziej przypomina intensywny romans z tłem kryminalnym niż pełnoprawną historię mafijną, co dla jednych będzie zaletą, a dla innych pewnym rozczarowaniem.

„Silent Passion” to udany, choć dość zachowawczy romans mafijny. Z pewnością spodoba się osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem lub szukają lekkiej, emocjonalnej historii z nutą napięcia. Mimo schematyczności i przewidywalności książka potrafi wciągnąć i dostarczyć wielu emocji, a to w romansach jest przecież najważniejsze.

Dominika Poroszewska

Emice Joo, „Silent Passion”, Wydawnictwo Novae Res, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat