„Sisters” to pełna humoru seria o przygodach dwóch sióstr – nastoletniej Wendy oraz jej młodszej siostry Marine. W nowym tomie fabuła krąży wokół przeprowadzki, która czeka całą rodzinę. Jakimi pomysłami tym razem zaskoczą nas te przebojowe siostry?
Z myślą o osobach kompletnie nieznających serii wyjaśnię, że komiksy raczej nie mają ciągłości przyczynowo-skutkowej. Nie trzeba czytać w kolejności, w jakiej zostały wydane, choć pewnie warto, by lepiej wczuć się w historię bohaterek.
Każda część charakteryzuje się krótkimi, żartobliwymi scenkami. Są to lekkie historie, pełne humoru, choć nierzadko zdarza się autorom przemycać pewne wartości i refleksje. Przykładowo w najnowszej części, gdy Marine opowiada o wątpliwościach dotyczących jej związku. Rozterki przedstawiane są w sposób dowcipny, autorzy nie pozostawiają miejsca na zadumę.
Rysunki są przyjemne, a tematyka krąży wokół relacji siostrzanej, np. robionych sobie nawzajem dowcipów, kradzieży pamiętnika, ubrań, ale nie brakuje również miejsca na wsparcie, jakiego oczekuje się od rodziny.
Jeśli ktoś już zna siostry i ich perypetie, nie muszę przekonywać, że warto sięgnąć i po tę konkretną część, bo tak, jak we wcześniejszych komiksach i tutaj nie zabraknie śmiechu i wzruszeń.
Za rysunki odpowiada William Maury, a za scenariusz Christophe Cazenove. Tego drugiego można również kojarzyć z innej, podobnej serii. Mam na myśli „Kumpelki”. Oba komiksy są do siebie podobne i skierowane głównie do dziewczynek. Różnica jest tylko taka, że „Kumpelki” skierowane są do starszych odbiorczyń. Poruszają tematy przyjaźni, mody, chłopców i innych nastoletnich problemów. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli młoda fanka „Sisters” poczuje, że wyrosła z tej serii, rozstanie nie będzie zbyt gorzkie, bo pustkę załatają „Kumpelki”.
Emilia Ogrodzińska
Christophe Cazenove, William Maury, „Sisters. Przeprowadzka”, Wydawnictwo Egmont Polska, Warszawa, 2025.
Komentarze