Dylan Sparks jest właścicielką cukierni. Kiedy na ślubie swojego byłego przypadkiem poznaje Reesa, wie, że musi się z nim przespać. Jest obłędny, jego spojrzenie, jego ciało… Wszystko to wpływa na nią tak, że nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Dylan nie chce się jednak wiązać, zwłaszcza z człowiekiem, który zmienia dziewczyny jak rękawiczki. Łączy ich jedynie seks, oczywiście całkiem dobry seks, jednak nic poza tym. Jednak coraz częściej oboje łamią zasady, które ustalili na początku swojej przygody. Są coraz bliżej, a to sprawia, że robi się coraz bardziej niebezpiecznie. I to nie dlatego, że Dylan w końcu uświadamia sobie, że kocha Reesa i nie może bez niego żyć. W grę wchodzi również jego niebezpieczna była dziewczyna i fakt, że dla niego to tylko seks. Czy z pomocą przyjaciół Dylan poradzi sobie z porywami swojego serca? I czy ten związek ma szansę, skoro opiera się tylko na seksie?
„Słodkie opętanie” to kolejny romans o mocnym zabarwieniu erotycznym. Tym razem jednak o dziwno świetnie się bawiłam czytając go. Brak tutaj utartego schematu i kopiowanych do znudzenia opisów. Historia Dylan i Reesa opiera się na seksie i jest to mocno zaznaczone w tej książce. Całość jednak tak świetnie gra ze sobą, że gdyby ktoś dał mi teraz wersję bez opisów ich seksualnych ekscesów byłabym nią znudzona.
Książka w ciekawy sposób pokazuje podejście bohaterów do seksu oraz braku chęci na związek. Bohaterowie opierają się jak mogą, ale z czasem okazuje się, że nie potrafią bez siebie funkcjonować także w życiu codziennym. To jak świetnie się zgrywają, pozwala wszystkim ich znajomym sądzić, że byliby świetną parą. Jednak oni uparcie dążą do niezależności, a kiedy chcą jednak zrobić ten krok w przód… wszystko się rozpada. Dopiero wtedy tak naprawdę uświadamiają sobie jak wiele dla siebie znaczyli. Jednak trudno o drugą szansę, zwłaszcza, że Dylan jest niesamowicie upartą kobietą, która za wszelką cenę nie chce zostać zraniona.
Także Reese nie pozostaje bez winy – zazwyczaj lekko podchodzący do tematu kobiet, tym razem zakochuje się po uszy, jednak nie przyznaje się do tego przed nikim, przez co prawie traci szansę na prawdziwą i wielką miłość.
Autorka przedstawiła historię w ten sposób, że praktycznie do ostatniej kartki nie jesteśmy pewni jaki los czeka bohaterów.
Bardzo podobają mi się także wątki z przyjaciółmi Dylan – pokazują, jaką moc może mieć prawdziwa przyjaźń i jak wiele przyjaciele mogą dla siebie znaczyć.
„Słodkie opętanie” to lekka propozycja dla kobiet w każdym wieku. Lekka narracja, ciekawe postacie – książka łączy w sobie wszystko, czego oczekiwałabym od lekkiej lektury na jesienne wieczory.
Ilona Cygan
(ilona.cygan@dlalejdis.pl)
J.Daniels, Słodkie opętanie, Bielsko-Biała, Wyd. Pascal, 2016
Komentarze