"Stulecie Winnych" - recenzja

Recenzja książki "Stulecie Winnych".
Już raz pisałam, że Ałbena Garbowska to czarodziejka, bo kiedy wciąż od nowa odtwarzasz w pamięci obrazy wyczarowane słowami, na ich myśl serce ci drży…

i nie możesz odłożyć książki póki nie zmorzy cię sen, póki dzieci nie zakrzyczą czytelniczej rzeczywistości, póki z głodu nie skręci ci się żołądek. Taki stan to tylko magia płynąca z powieści stworzonej przez niezwykłą kobietę.

"Stulecie Winnych" to trylogia opowiadająca historię rodu Winnych spod warszawskiego Brwinowa. Opowieść zaczyna się w momencie przyjścia na świat bliźniaczek - Mani i Ani -podczas którego umiera ich matka. A że nieszczęścia lubią chodzić parami, kilka miesięcy później wybucha wojna. W tym niełatwym czasie, gdy ludzie zatracają się w smutku, a życie obnaża zęby, dorastają dwie rudowłose dziewczynki. Jedna z nich otrzymała rzadki dar jasnowidzenia, który w tych warunkach może okazać się przekleństwem. I mimo, że los okrutnie doświadcza ród Winnych, to dzięki miłości i nadziei na lepsze czasy udaje im się przetrwać trudny czas wojennej rzeczywistości. Niestety kres zbudowanej z mozołem normalności przynosi kolejna wojna podczas której rodzą się kolejne bliźniaczki, córki Mani. Jednak mimo zamętu, jaki sieje wojna, Winni wstępują w związki małżeńskie, odkrywają tajemnice rodzinne, ukrywają prawdę i ciągle wbrew pozorom wspierają się oraz kochają, choć wojna porozrzucała ich po całym świecie lub pogrzebała za życia. Kolejne pokolenia są świadkami nowego początku, w którym Polska rodzi się niczym Feniks z popiołu. Nie są to łatwe czasy, choć dla większości czytelników bardzo bliskie - przewracając kolejne kartki czujemy lekki oddech komunizmu na plecach i powiew wolności, a Winni dalej trwają…

Wciągająca fabuła podyktowana prawdziwymi wydarzeniami, mistrzowska kreacja postaci, choć od ich ilości można dostać zawrotu głowy, muśnięcie przeogromnej wrażliwości i tej nieuchwytnej potęgi kobiecej intuicji. Może jestem i nieobiektywna, bo uwielbiam Ałbenę Garbowską, ale jej książki pochłaniają bez reszty fascynującą historią i lekkością pióra.

"Stulecie Winnych" to tornado pełne emocji budujących piękną, wzruszającą i umoczoną w prawdzie historię o sile przetrwania, rodzinie, miłości i nadziei. To opowieść, która prowadzi nas przez wszystkie bolączki i radości XX wieku. Jest pomostem między przeszłością a przyszłością. Afirmacją ogromnej siły jaką jest rodzina budująca korzenie i przynależność przez stulecie. I tylko żałuję, że już skończyłam swoją przygodę z Winnymi.

Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)

"Stulecie Winnych", Tom I-III, Ałbena Garbowska, Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat