Michael „Mitt” Fuller rozpoczyna rezydenturę na oddziale chirurgii niemal trzystuletniego, słynnego szpitala Bellevue. Presja jest ogromna, ponieważ jego przodkowie byli pionierami i wybitnymi lekarzami, którzy również tutaj pracowali. Jednak młodego medyka wyróżnia szósty zmysł, który umożliwia mu postrzeganie niefizycznych zjawisk. Dzieje się jednak coś dziwnego, ponieważ niemal każdy pacjent, z którym ma styczność, umiera w dziwnych i niewyjaśnionych okolicznościach. Ofiar przybywa, młody rezydent żyje w narastającym stresie, a jakaś siła przyciąga go ku opuszczonemu gmachowi Szpitala Psychiatrycznego Bellevue. Tam odkrywa przerażającą prawdę o swoich przodkach, którzy, jak się okazuje, nie byli tacy kryształowi, jak powiadają o nich w szpitalu.
Robin Cook zalicza się do moich ulubionych pisarzy. Był czas, kiedy połykałam jego książki w ilościach hurtowych. Z wypiekami na twarzy czytałam każdą kolejną pojawiającą się powieść. Teraz zmieniłam nieco swój gust czytelniczy, ale od czasu do czasu chętnie powracam do jego twórczości. Czasem mam ochotę zrobić sobie odskocznię i zaczytać się w jego thrillerach medycznych. Dlatego też ochoczo sięgnęłam po książkę „Szpital Bellevue”, której fabuła wywołała u mnie zdumienie. Zazwyczaj książki Cooka mają racjonalną i naukową fabułę, a tym razem pojawia się element nie z tego świata. Muszę przyznać, że zakończenie mnie zaskoczyło, a powiem nawet, że zszokowało. Świadczy to o tym, że po tylu napisanych powieściach o podobnej tematyce, pomysły pisarza mają się bardzo dobrze.
Sam autor ma wykształcenie lekarskie, dlatego w jego powieściach wszystkie opisywane detale kliniczne i szpitalne realia są bardzo wiarygodne. W swojej najnowszej książce autor daje nam świetną możliwość utożsamienia się z młodym rezydentem oddziału chirurgii szpitala Bellevue. Chociaż fabuła i losy głównego bohatera mogą być do pewnego stopnia przewidywalne i nieco się przeciągać, to zakończenie jest dynamiczne i dość zaskakujące.
Tym razem Robin Cook poeksperymentował gatunkowo – połączył thriller medyczny z powieścią grozy. Stworzył historię, która działa nie tylko na intelekt, ale i na emocje. Coś nowego dla stałych fanów autora.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Robin Cook, „Szpital Bellevue”, Wydawnictwo Rebis, 2025.