Co ciekawe, książka obudziła we mnie trudne wspomnienia i emocje, mimo że sama nie miałam ciężkiego dzieciństwa. Myślę więc, że osoby, które mają za sobą trudne doświadczenia, problemy w relacjach czy pochodzą z dysfunkcyjnych rodzin, mogą odbierać tę historię szczególnie intensywnie.
Na początku pierwszych rozdziałów poznajemy dziecięce doświadczenia głównych bohaterów, a następnie przenosimy się do teraźniejszości – pracy w korporacji i życia po niej. Autorka pokazuje ich oczami dziecka, dzięki czemu łatwiej zrozumieć, skąd biorą się lęki, zachowania i problemy w dorosłym życiu. Każdy z nich nosi w sobie coś, czego na pierwszy rzut oka zupełnie nie widać.
Marta skrywa swoje problemy za maską silnej i zawsze pomocnej kobiety. Adam, po doświadczeniu przemocy, ma wypaczony obraz miłości i bezpieczeństwa. Ewa zmaga się z niską samooceną, Konrad z brakiem matczynej bliskości, a Krzysztof z konsekwencjami przemocy i uzależnieniem. Anka natomiast wciąż szuka uwagi i akceptacji, których zabrakło jej w dzieciństwie. Co stanie się, gdy ich ścieżki się połączą? Czy są w stanie stworzyć trwałe, szczęśliwe relacje?
W książce pojawiają się trudne tematy, między innymi przemoc fizyczna i psychiczna, szantaż emocjonalny, uzależnienia, brak akceptacji oraz problemy z budowaniem bliskości. Nie są one jednak jedynie tłem dla historii miłosnej. To właśnie przez relacje między bohaterami możemy zobaczyć, jak dawne doświadczenia wpływają na sposób, w jaki kochamy, ufamy, reagujemy na odrzucenie, czy próbujemy chronić siebie.
Ciekawym zabiegiem są sentencje i cytaty pojawiające się na początku kolejnych rozdziałów. Odnoszą się do tego, co wydarzy się później i stanowią małe zatrzymanie przed wejściem w kolejną część historii.
Najbardziej zostaje ze mną jednak myśl, że człowiek, którego spotykamy każdego dnia, może nosić w sobie historię, o której nie mamy pojęcia. Możemy widzieć tylko jego dorosłą wersję, nie wiedząc, jakie doświadczenia ukształtowały jego sposób myślenia, kochania i reagowania. „TRAUMAlove. Nieutulone dziecko we mnie” to dla mnie przede wszystkim opowieść o tym, że przeszłość nie zawsze kończy się wraz z dzieciństwem. Czasem dorasta razem z nami i pojawia się w naszych relacjach, decyzjach oraz sposobie postrzegania samych siebie.
Patrycja Skałka
Aga Siedlecka, „TRAUMAlove. Nieutulone dziecko we mnie”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.
Komentarze