„Tydzień, zanim umrę” to wyjątkowa książka opowiadająca o śmierci i życiu oraz o przeznaczeniu i znaczeniu innych osób w naszym życiu. Mimo że Seo Eun-chae przekazuje w nasze ręce dość krótką objętościowo historię, niesie ona za sobą przekaz, który może poruszyć do głębi.
Jeong Hee-wan to młoda kobieta, która niedawno straciła w wypadku miłość swojego życia. Był to dla niej punkt zwrotny, sprawiający, że wszystko się zawaliło. Jeong nie radzi sobie ze stratą i zaczyna pogrążać się w bólu. Co musi się stać, by znów odnalazła szczęście?
„Tydzień, zanim umrę” to debiut literacki Seo Eun-chae. Cała fabuła oscyluje wokół straty, śmierci i miłości głównej bohaterki do wyjątkowego mężczyzny – Kim Nam-u. Chłopak jakiś czas temu zginął potrącony przez samochód, próbując ratować Jeong. Od tamtej pory dziewczyna obwinia się o śmierć chłopaka. Ten pewnego dnia w tajemniczych okolicznościach pojawia się ponownie w jej życiu. I tu właśnie pojawia się pytanie, które zawarte jest już na okładce „Czy tydzień wystarczy, żeby przeżyć całe życie?”. Tego można dowiedzieć się, jedynie czytając całą książkę. Autorka w kolejnych rozdziałach ukazuje również historie osób powiązanych z głównym wątkiem całej opowieści.
Niekiedy debiuty literackie nie są najlepsze. W tym wypadku na szczęście nie ma to miejsca. Seo Eun-chae umie doskonale kreować postacie. Zarówno dwoje głównych bohaterów, jak i pozostałe osoby, są przedstawione w sposób bardzo realny. Również cała historia jest bardzo przejmująca i wciągająca.
„Tydzień, zanim umrę” autorstwa Seo Eun-chae to wyjątkowa książka o miłości i stracie, po którą powinien sięgnąć każdy fan literatury azjatyckiej. Jest to jednak publikacja na tyle uniwersalna, że jej przesłanie powinno być przekazane dosłownie każdej osobie bez względu na metrykę.
Magdalena Chmielewska
Seo Eun-chae, „Tydzień zanim umrę”, Znak Literanova, Kraków, 2026.