Kiedyś Tisha Morris była prawnikiem. Cały czas czuła jednak, że nie jest to zawód jej marzeń. Zaczęła szukać swojej pasji i odnalazła ją w architekturze wnętrz oraz sztuce feng szui. A wszystko zaczęło się od pewnego domu. Bowiem jak twierdzi autorka: „Nasz dom jest czymś więcej niż fizyczna powłoką. To przestrzeń, z którą jesteśmy w najbardziej zażyłych stosunkach. W niej płaczemy, śmiejemy się, śnimy, kochamy, obnażamy jak w żadnym innym miejscu. To przestrzeń, w której jesteśmy najbardziej bezbronni. Druga po ciele jest muszlą odgradzającą nas od świata. To przestrzeń naszych myśli i emocji. Dom wyraża nasza energię i jest przedłużeniem naszej fizyczności.”
Teraz Tisha Morris w swojej książce dzieli się wiedzą nabytą podczas sześciu lat urządzania domów. Poznamy techniki feng szui, vastu shastra i zrównoważonej architektury. Z tej lektury dowiemy się m.in. czym są ekologiczne domy, jak powinien wyglądać teren pod idealne miejsce zamieszkania, jak urządzić mieszkanie, by zapewnić sobie pomyślność fortuny, jakie dodatki przynoszą szczęście, gdzie powinnyśmy powiesić lustro a gdzie w mieszkaniu znajduje się optymalne miejsce dla biurka. Nauczymy się obliczać numerologiczną cyfrę naszego domu i rozplanowywać nasze pomieszczenia za pomocą siatki Bagua. Ponadto otrzymamy krótki przewodnik po stylach domów i cechach zamieszkujących je ludzi. Podczas lektury poznamy różne wartościowe sposoby i tricki na zagospodarowanie naszej przestrzeni.
Na podstawie lektury możemy z detalami rozplanować wymarzony dom. Dom to bowiem więcej niż cztery ściany. To nasze schronienie, wsparcie, miejsce do życia. My oddziałujemy na niego swoją energią a on nią przesiąka i oddziałuje na nas. Porządek i harmonia w domu przekładają się na lepsze życie. Tisha Morris przekonuje, że „kiedy nasze domy stają się zdrowsze, my też czujemy się lepiej.”
Książka ma bardzo przejrzysty układ. Jest podzielona na rozdziały mówiące o położeniu i urządzeniu różnych części domu. Na końcu znajdziemy tabelę z opisem symboliki naszej przestrzeni i jej poszczególnych elementów. Kwestie wymagające przestrzennej wyobraźni zostały czytelnie rozrysowane na prostych schematach. Brakuje tylko trochę fotografii ilustrujących, to o czym pisze autorka.
Tisha Morris usiłuje w nas zaszczepić przekonanie, że każdy dom ma własną duszę i od przepływającej przez niego energii zależy nasze szczęście. Autorka dzieli się nie tylko swoją wiedzą ale również przemyśleniami. Jako nowicjuszowi początkowo trudno mi było przebrnąć przez treść książki. Przełom nastąpił jednak, gdy Tisha wyznała, że ona również na początku podchodziła sceptycznie do wielu z prezentowanych przez siebie kwestii. Jednak okazały się one jak najbardziej prawdziwe i przyczyniły się do dużych zmian w jej życiu. „Umysł, ciało, dom” to dobra lektura dla wszystkich, którzy myślą o zakupie nowego mieszkania, remoncie lub drobnych tylko zmianach w starym. Odnajdziemy tu cenne rady, dzięki którym poznamy naszą przestrzeń i nauczymy się nią dobrze zarządzać.
Beata Żelazek
(beata.zelazek@dlalejdis.pl)
Tisha Morris, „Umysł, ciało, dom. Sekret harmonijnego życia”, Białystok, ILLUMINATIO, 2014
Komentarze