„Wybacz. To dla twojego dobra” - recenzja

Recenzja książki „Wybacz. To dla twojego dobra”.
Jeśli sprawił ci ból, to nie jest miłość…

Jestem świeżo po lekturze powieści „Wybacz. To dla twojego dobra” autorstwa Bianci Iosivoni. To moje pierwsze, ale już wiem, że nie ostatnie, spotkanie z tą autorką. Tę książkę można by najtrafniej określić sformułowaniem „o miłości, która boli”. Robyn poznaje przystojnego, bogatego, kulturalnego Juliana. Mężczyzna idealny – zabiera ją na randki do restauracji, na które kobieta nie mogłaby sobie pozwolić, kupuje prezenty, jest opiekuńczy, dobry. Związek szybko przechodzi w etap wspólnego mieszkania i kreowania planów na przyszłość. Jednak zaczynają się na nim tworzyć coraz to nowe pęknięcia… Pewnego dnia Julian znika. Zaczynają się jego poszukiwania, a we wszystko włącza się policja. Robyn nie wie, komu powinna ufać, a w pewnym momencie przestaje ufać nawet sama sobie.

Narracja pierwszoosobowa, niezwykle intymna opowieść kobiety, która bardzo kochała i została mocno zraniona. Wczułam się w myśli, uczucia i emocje Robyn, naprawdę bardzo ją polubiłam, chyba za tą szczerość, autentyczność. Nie wszystkie związki to suma samych wspaniałych momentów i nie każdy mężczyzna (choćby nawet wydawał się idealny) jest tym wymarzonym księciem z bajki. Autorka w perfekcyjny sposób przedstawiła sposób działania osoby toksycznej, a może nawet psychopatycznej. Krok za krokiem, dzień za dniem, Julian ukazywał swoje nowe, coraz gorsze oblicze. Narratorka w pewnym momencie wspomniała, że takie rzeczy dzieją się tylko w książkach czy filmach, a jednak przemoc nie jest niestety jedynie tematem literackim czy filmowym.

Bardzo podobało mi się przedstawienie relacji Robyn z osobami jej najbliższymi – z siostrą, siostrzenicą i przyjacielem Cooperem. Przyznam, że w pewnym momencie, tak samo jak główna bohaterka, nie ufałam już nikomu i czułam wewnętrznie, że zakończenie powieści rozłoży mnie na łopatki. Nie zdziwiłam się, wręcz przeciwnie. Zakończenie było bardzo ciekawe, zaskakujące, a decyzje, jakie musiała podjąć Robyn, należały do najtrudniejszych w jej życiu. Powieści o psychopatach jest na rynku literackim wiele, ale autorka ujęła temat w inny sposób, nie skopiowała 1:1 znanego już wszystkim schematu, tylko budowała swoją historię od nowa.

Język powieści jest prosty, ale nie przesadnie, nie drażniły mnie kolokwializmy w zbyt dużych ilościach. Powieść czyta się bardzo szybko, kartki same się przewracają, trudno zauważyć moment, kiedy dochodzimy do ostatniej strony. Autorka jest mistrzynią budowania napięcia, robi to naprawdę bardzo dobrze. Czy życie Robyn się ułoży i czy będzie szczęśliwa? Tego oczywiście zdradzić nie mogę. Jedno jest pewne – jej historia nie zostanie szybko zapomniana. To jedna z tych opowieści, które na długo pozostają w pamięci.

Nigdy nie wiemy, kto jest tak naprawdę najlepszym i najbardziej zaufanym przyjacielem, a kto wrogiem. To powieść dla wszystkich, którzy uwielbiają wczuć się w emocje i psychikę głównego bohatera, co umożliwia nam narracja pierwszoosobowa i świetnie wykreowana postać Robyn. To także powieść, z której płynie ogromna nauka.

Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)

Bianca Iosivoni, „Wybacz. To dla twojego dobra”, wyd. Jaguar, 2024 r.




Społeczność

Newsletter

Reklama



 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat