„Wybory” - recenzja

Recenzja książki „Wybory”.
„Wybory” to jedna z ciekawszych książek, jaką miałam okazję czytać w ciągu ostatnich miesięcy. To powieść przynoszącą jednocześnie czystą przyjemność czytania, jak i motywująca do życiowych zmian.

Nastoletnia Josie to córka prostytutki, ojciec nieznany. Jednak młoda dziewczyna jest ambitna i nie chce podzielić losu swojej matki. Uparcie dąży do tego, by kreować swój własny los, tak, by osiągnąć przyszłość, o której sama marzy. Nie jest jej łatwo, bo ciężko mierzyć się każdego dnia z osądami ludzkimi. Dziewczyna wie, że nie jest taka jak matka, ale czy ktoś jeszcze w nią wierzy? I czy sama wiara wystarczy, by odmienić przyszłość? Nawet jeśli idzie w parze z determinacją i wytrwałością?

Wraz z kolejnymi scenami poznajemy Josie coraz lepiej. Jej sytuacja z matką jest złożona i mimo tego, jak bardzo dziewczyna stara się od niej odciąć, często okazuje się to wcale nie takie łatwe. Nigdy nie otrzymała od matki wsparcia, ale w jej życiu nie zabrakło życzliwych osób, dzięki którym ciężki los nie jest aż tak bolesny. Bohaterka w spokojny i zdystansowany sposób pojmuje świat. Nie narzeka, nie rozpamiętuje. Wykorzystuje te możliwości, które są je dane i pozwala, by to one determinowały jej cele. Josie bardzo zależy, by dostać się do szkoły i to nie byle jakiej. Mimo odmiennego zdania otoczenia na ten temat, nie zbacza z obranej ścieżki. Chociaż jednak ma realistyczne i rozsądne podejście do życia, mimowolnie w sobie, pozwala żyć marzeniu o odnalezieniu swojego  ojca.

Ruta Sepetys z wielką dokładnością stworzyła swoje postaci. Charakterystyczne, tajemnicze, zazębiające się za sobą, jak elementy układanki. Cudownie oddana atmosfera Nowego Orleanu z lat pięćdziesiątych współgra z nimi, jak żywy organizm. Opis miasta działa na wyobraźnie, bez żadnego wysiłku możemy podróżować jego uliczkami razem z Josie, pojawiać się w miejscach, do których zagląda i spoglądać na osoby, które pojawiają się w jej życiu. Autorka ma świetny warsztat, niesamowicie płynną narracje. Czytanie jej tekstu to przyjemność sama w sobie, ale nie tylko. To także studium tego, co determinuje naszą przyszłość. Czy jest to faktycznie pochodzenie, przypadek, czy nasze działania same w sobie?

Kolejne strony czyta się bardzo szybko, mnogość wydarzeń i wątków napędza fabułę. Zaskakujące momenty, to zdecydowanie główna domena autorki. Przez cały tekst natrafimy na wiele przełomowych sytuacji, które całkowicie zmieniają bieg głównego wątku. „Wybory” to rzeka nieustannie zmieniająca swój nurt, niczym samo życie. Nie da się jednoznacznie wyznaczyć właściwej drogi i ciężko czasem nie wierzyć w to, że nasz los jest z góry nakreślony. Josie jednak nie poddaje się takim myślom, choć czasem byłoby to najłatwiejsze rozwiązanie. Ciągle mierzy wysoko i tym samym staje się bohaterką godną do naśladowania. Jest to powieść zdecydowanie motywująca, warto podsunąć tę pozycję szczególnie młodym, dorastającym i kształtującym właśnie swoją osobowość czytelnikom.

„Wybory” to nie książka o Josie. To powieść o naszych decyzjach i ich konsekwencjach. To zarazem nauka o tym, jak wiele w życiu zależy od nas samych, jak i garść motywujących historii, pokazujących ile zależy również od naszego dystansu do świata i życia. Choć czasem, nie ważne, jak bardzo staramy się osiągnąć swoje wyznaczone cele, wszystko nie układa się tak, jak powinno, to nie należy się poddawać. Zawsze trzeba wierzyć w samego siebie i słuszność swych decyzji, tylko w ten sposób, możemy dojść do czegoś w życiu.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Ruta Sepetys, „Wybory”, Warszawa, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat