„Zaleca się kolejnego kota” - recenzja

Nowość wydawnicza „Zaleca się kolejnego kota” - recenzja
Od dłuższego czasu japońska literatura spod znaku feel-good podbija serca polskich czytelników, a Soshi Ishida swoją powieścią idealnie wpisuje się w ten trend. „Zaleca się kolejnego kota” to historia, która udowadnia, że czasem najskuteczniejszą terapią na życiowe kryzysy nie są leki, lecz obecność mruczącego czworonoga.

Drugi tom historii ponownie opowiada o klinice innej niż wszystkie. Przypomnijmy: w zakamarkach Kioto działa tajemnicza klinika psychiatryczna, w której pacjenci zamiast recept na antydepresanty otrzymują... kota „na wynos”.

Autor ponownie sięga po zabieg, który świetnie sprawdził się w pierwszej części. Książka składa się z kilku powiązanych ze sobą opowiadań, co pozwala na poznanie różnych ludzkich losów i obserwowanie, jak poszczególne koty wpływają na życie swoich tymczasowych opiekunów. Można nieco zżymać się na pewną powtarzalność schematu, jednak ja nie traktuję tego jako wady, lecz swoisty kojący rytm opowieści, który sprzyja relaksowi i nie wybija ze świata przedstawionego. Cztery rozdziały przekładają się na cztery opowieści o czterech różnych bohaterach, z którymi wybieramy się w niezwykłą podróż z kocim mruczeniem w tle. Ludzkie słabości przeplatają się tutaj z typowym dla kotów grymaszeniem i zachowaniem, które zmusza do działania. 

Dobrze wypada także styl opowieści: oszczędność w słowach, tak typowa dla japońskiego minimalizmu, nie przekłada się na oszczędność emocji, wręcz przeciwnie, ta nieco surowa forma „podbija” emocje, jakich doznają bohaterowie, a także czytelnicy. Urzekło mnie po raz kolejny, że koty w tej opowieści nie funkcjonują na zasadzie magicznych stworzeń, które w cudowny sposób leczą ludzkie dolegliwości, lecz są opisane jako zwierzęta, które swoją obecnością niejako zmuszają ludzi do zmiany perspektywy lub nauki odpowiedzialności.

„Zaleca się kolejnego kota” nie jest może wielką literaturą, ale w kategorii książek, które mają za zadanie wprawić w dobry nastrój, sprawdza się doskonale. Autorka z niezwykłą delikatnością i wyczuciem opisuje zmagania bohaterów z wypaleniem zawodowym, problemami rodzinnymi czy samotnością. Pozwalając swoim postaciom na wychodzenie z marazmu i z poważniejszych chorób, autorka daje nadzieję, pozwala, choć na chwilę, zanurzyć się w tej optymistycznej wersji świata, gdzie ukojenie jest na wyciągnięcie ręki (lub łapki).

Kocia mądrość i japoński minimalizm łączą się w tej opowieści w całość, która otula czytelnika niczym ciepły kocyk. Nie mam naprawdę nic przeciwko temu, by ta niezwykła klinika wróciła w kolejnym tomie.

Małgorzata Tomaszek

Soshi Ishida, „Zaleca się kolejnego kota”, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa, 2025.




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat