„Znak kości” - recenzja

Recenzja książki „Znak kości”.
Przyjęło się, że kobieta powinna być grzeczna, dobrze ułożona i bez skazy. Życie oraz literatura łamią te stereotypy. Kobiety są ostrzejsze niż brzytwa, mają swoje zdanie, walczą o to, w co wierzą.

Mercedes Thompson wraca z czwartą odsłoną swoich przygód. Przeszła wiele i nadszedł czas na lizanie ran. Marzy o zamknięciu się w swoim warsztacie oraz zapomnieniu o reszcie świata. Nie ma nic lepszego niż zajęcie się swoją pasją. Ona zapomina o innych, ale oni nie zapominają o niej i usilnie walą do drzwi, aby zwrócić na siebie uwagę. U przyjaciółki pojawił się złośliwy duch, który za nic nie chce odejść. Sfora wampirów depcze głównej bohaterce po piętach. Czego chcą? Oczywiście zabić Mercedes! Stefan nieoczekiwanie pojawia się u niej w domu. Nie zapomnijmy jeszcze o Alfie, który chce z niej zrobić swoja partnerkę po wsze czasy. Uważa, że lepsze kontakty dają mu prawo do decydowania o losie Mercy. Kobieta jakoś nie jest temu przychylna. Do całości postukuje dziwna, magiczna laska, która zalęgła się w domu naszej bohaterki. Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Jedna kobieta... tzn. kojot, ma sobie z tym wszystkim poradzić sama? Czy uda się jej ogarnąć wszystkie problemy? A może polegnie i poszuka wsparcia?

„Oj Mercy, Mercy” - zawsze to powtarzam, kiedy czytam książkę z serii o Mercedes Thompson. Jest jedną z tych bohaterek, które uwielbiam. Twardo stąpa po ziemi, nie daje sobie w kaszę dmuchać. Jest bardziej waleczna niż niejeden mężczyzna, a do tego robi to z wdziękiem. Oczywiście nie jest niezniszczalna i zna swoje słabości. Mimo tego, to odważna bohaterka z krwi i kości.

Na co dzień jest mechanikiem samochodowym i uwielbia dłubać przy samochodach. Można powiedzieć, że jest to jej żywioł, z którego nigdy nie zrezygnuje. Nie chce być częścią watahy. Woli działać na własny rachunek. Nie będzie jej samiec dyktował warunków! Sprawy komplikują częste ataki paniki, które nie dają Mercedes spokoju. Przejścia, z poprzednich części, odcisnęły na niej swoje piętno. Nie wie jak sobie poradzić.

Nie mogło zabraknąć również wątków miłosnych. Główna bohaterka jest w związku z lokalnym Alfą Adamem. Nie chce się jednak podporządkować mu w stu procentach. Szuka jedynie możliwości oderwania się od problemów, ale przywiązuje się do mężczyzny coraz bardziej. Jest to element poboczny, który wzbogaca fabułę, a nie przejmuje nad nią sterów. Bardzo lubię takie rozwiązania, ponieważ książka nie staje się romansidłem z maślanymi oczami kobiety. Autorka wprowadziła idealny balans między głównym wątkiem i miłosnym uniesieniami.

Twórczyni pisze w charakterystyczny dla siebie sposób. Lekko przedstawia rzeczywistość powieści, ale nie przeciąga opisów. Nie zanudza czytelnika żadną częścią. Czwarta odsłona, w moi odczuciu, jest najlepszą ze wszystkich wydanych. Akcja zaczyna się od pierwszych stron i nie zwalnia nawet na moment. Widać, że autorka skupia się głównie na rozwijaniu fabuły. Nie wtrąca wprowadzeń do serii, jakby zakładała znajomość wcześniejszych tomów. Bardzo podoba mi się ten zabieg, ponieważ tworzy swoistą ciągłość, bez zbędnych przerywników.

Seria jest idealnym przedstawicielem Urban Fantasy i ma wszystko co najlepsze z gatunku: nadnaturalne stworzenia, kryminalne zagadki, fantastyczne przygody oraz twarda bohaterkę, która radzi sobie z problemami najlepiej jak umie. Dzięki temu ostatniemu czynnikowi, można się z postacią utożsamiać. Widać, że też ma wady i nie jest idealna. Interesującym zabiegiem jest jeden wątek główny i parę pobocznych, co powoduje, że akcja skupiona jest na najważniejszych rzeczach, a reszta jest tylko dodatkiem.

Polecam książkę z całego serducha. Seria Mercedes Thompson na dobre wpisała się w moje czytelnicze zamiłowania. Równowaga elementów oraz ciekawe pomysły wzmagają apetyt na więcej. Czekam z niecierpliwością na możliwość przeczytania następnego tomu.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Patricia Briggs, „Znak kości”, Lublin, Fabryka Słów Sp. z o.o., 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat