„Życiowy rollercoaster” – recenzja

Recenzja książki „Życiowy rollercoaster”.
Życie potrafi napisać scenariusz, którego nie wymyśliłby żaden hollywoodzki reżyser. Idealnym tego dowodem jest książka „Życiowy rollercoaster”.

To mocna, poruszająca i – co najważniejsze – autobiograficzna opowieść o tym, jak cienka jest granica między wielkim sukcesem a totalnym upadkiem. Jeśli myślicie, że macie w życiu wszystko pod kontrolą, ta lektura szybko zweryfikuje Wasze poczucie bezpieczeństwa.

Poznajemy Jarka, faceta, który zaczynał absolutnie od zera. Bez znajomości, bez grubego portfela, tylko z własną ciężką pracą. Krok po kroku buduje firmę w branży BHP, zdobywa rynek i w końcu osiąga upragniony spokój. Kiedy wydaje się, że najgorsze ma już za sobą, jedna decyzja jego wspólnika burzy wszystko jak domek z kart. W kilka dni dobrze prosperujący biznes zamienia się w pasmo długów i ucieczkę przed wierzycielami.

Książka niesamowicie wciąga, bo jest boleśnie prawdziwa. Autor nie ubarwia rzeczywistości. Pokazuje, jak problemy z pracy natychmiast zatruwają życie prywatne i doprowadzają małżeństwo na skraj przepaści. Czytając to, człowiek czuje ogromny stres i bezsilność bohatera.

Moim zdaniem „Życiowy rollercoaster” to pozycja absolutnie godna uwagi. Daje mocno do myślenia, bo uświadamia, że taka sytuacja może spotkać każdego z nas. Wystarczy jeden niewłaściwy podpis, zły dobór ludzi czy ślepe zaufanie, by stracić dorobek całego życia. To brutalna, ale też inspirująca lekcja przetrwania. Bardzo polecam!

Daria Konieczna

Kwintylion, „Życiowy rollercoaster”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat