Anna Kaszubska to matka trzech dziewczynek. Wiodła spokojne życie, aż spadła na nią seria trudnych wydarzeń. W międzyczasie spotkała inną matkę – Zargan Nasordinovą. Problemy zbliżyły je do siebie tak, że stały się siostrami. Ich wspólne dzieło to owoc elementu terapeutycznego Zargan. Kobieta jest uchodźczynią z Czeczeni, muzułmanką i niezwykle silną matką czwórki dzieci. Do Polski przybyła razem z trójką z nich. Zanim tu dotarła przeżyła prawdziwe piekło. Niemal każdego dnia walczyła o życie swoje i swoich najbliższych. Walka odcisnęła ogromne piętno na ich zdrowiu – nie tylko fizycznym, lecz także, a może przede wszystkim, psychicznym. Obecnie Zargan mieszka już we własnym mieszkaniu. Początkowo po przybyciu do naszego kraju, znalazła się w ośrodku dla uchodźców. Czy mogła już wtedy odetchnąć z ulgą? Co doprowadziło ją do podjęcia tak trudnej decyzji i przyjazdu do nieznanego kraju z inną kulturą?
Książka budzi ogromne emocje i pozwala docenić życie. Jest napisana w stylu pamiętnika Anny Kaszubskiej. Większość stanowią rozmowy głównych bohaterek, przez co czujemy się jakbyśmy pili razem z nimi mocną, słodką herbatę i przyglądali się robiącemu zdjęcia Tamerlanowi. „186 szwów” można przeczytać jednym tchem. Z całą pewnością dlatego, że nie jest to fikcja literacka, ale prawdziwa historia, która zmusza do refleksji.
Wojna wydaje nam się czymś niezwykle odległym. Słyszymy często w telewizji, że tu, czy tam prowadzone są konflikty zbrojne. Prawdopodobnie nikt nie zastanawia się nad tym, co kryje się pod tymi słowami. Dzięki tej książce każdy z nas może dowiedzieć się, co w tej chwili przeżywają niewinni ludzie.
Dominika Jaworowska
(dominika.jaworowska@dlalejdis.pl)
Anna Kaszubska, Zargan Nosodrinova, „186 szwów. Z Czeczeni do Polski. Droga Matki”, Warszawa, Edipresse Książki, 2016
Komentarze