Sięgając po książkę Alicji Górskiej „365 dni. Zobaczymy się znów” spodziewałam się kolejnego przewidywalnego romansu, który nie zapadnie mi w pamięć. Szybko okazało się jednak, jak bardzo się myliłam. Główną bohaterką tej wspaniałej powieści jest Lullaby, młoda zakochana w swoim chłopaku studentka. Jej doskonały na pozór związek nie wydaje jej się już taki wspaniały, gdy na jej drodze staje niezwykły wykładowca. Oczarowuje ją niemal od pierwszego wejrzenia. Mogłoby się wydawać, że nic prostszego – musi tylko zostawić swojego narzeczonego i związać się z nowym obiektem westchnień. Niestety nic nie jest takie proste, a droga do szczęścia jest w tym wypadku znacznie bardziej skomplikowana. Zwłaszcza, gdy nikt nie jest do końca tym, za kogo jest uważany. Czy Lullaby znajdzie szczęście u boku nowo poznanego mężczyzny? Czy zwiąże z nim swoją przyszłość? A może zapragnie pozostać u boku swojego chłopaka?
Główna bohaterka tej powieści jest poukładaną kobietą. Wie czego chce od życia, jednak życie miłosne trochę komplikuje jej poukładany świat. Bez wątpienia jest to jednak interesująca postać, którą czytelnik niemal od razu lubi. Od początku chcemy więc dowiedzieć się jak potoczą się jej losy. To dla niej przede wszystkim warto sięgnąć po „365 dni. Zobaczymy się znów”. Na uwagę bez wątpienia zasługuje także piękna okładka, dopracowana w każdym szczególe i przyciągająca uwagę. Czas spędzony nad tą powieścią z pewnością nie będzie czasem straconym.
Karolina Magdziarz
(karolina.magdziarz@dlalejdis.pl)
Alicja Górska „365 dni. Zobaczymy się znów” Novae Res Gdynia 2016
Komentarze