„3 razy R” - recenzja

Recenzja książki „3 razy R”.
Z pozoru idealne życie Olgi ma wkrótce runąć niczym domek z kart, bo jak to w życiu bywa – nieszczęścia lubią chodzić parami...

Powieści Hanny Cygler pojawiły się na księgarnianych półkach w odświeżonych wersjach. Nowe wydania są bardzo estetyczne i cieszą oko. Jest to kolejna z powieści tej autorki, po którą sięgnęłam w ostatnim czasie i choć zdają się być pisane nieco na przysłowiowe „jedno kopyto” to i tak lektura tej książki sprawiła mi przyjemność.

„3 razy R” łączy w sobie romans, wątki obyczajowe i kryminalne. Mimo nieco naciąganej fabuły całość niesamowicie wciąga i od książki ciężko się oderwać, choć trochę to wszystko za mocno podkoloryzowane, a główną bohaterkę łączy prawie bliźniaczy zestaw cech, doświadczeń życiowych i umiejętność wychodzenia bez szwanku z każdej opresji niczym postać z „Przekładu dowolnego” tej samej autorki. Choć styl pisania Hanny Cygler nie wyróżnia się może niczym wyjątkowym, jest po prostu poprawny, to narracja prowadzona przez nią sprawia, że jej książki z łatwością czyta się w ledwie kilka godzin. Tym razem doczepiłabym się jednak nieco do wplatanych w przebieg powieści retrospekcji – autorka wprowadziła je nieco chaotycznie, łatwo przez nie zgubić rytm. Zdarzało mi się konieczność cofnięcia się o stronę lub dwie by być pewną, że nadążam za fabułą.

Mnogość wątków nie daje się czytelnikowi nudzić choćby przez chwilę, a barwnymi bohaterami można by było obdzielić jeszcze przynajmniej jedną powieść. Dzieje się dużo, nie zawsze wszystko jest logicznie spójne, ale dostarcza to dobrej rozrywki. Mnogość zdarzeń, które spotykają Olgę pod koniec lektury przyprawiała mnie już ból głowy, ale cóż – w życiu bywa i tak. Wielbicielki zarówno mocniejszych wrażeń, jak i wątków miłosnych znajdą tutaj coś dla siebie. W życiu młodej kobiety przydarzyło się w ciągu ostatniego dziesięciolecia wiele – toksyczny związek z byłym mężem, jego śmierć, romans, budowa swojej firmy, ślub i dziecko. Czy to od nadmiernego tępa życia Olga zaczyna mieć problemy z postrzeganiem rzeczywistości? Ma wrażenie, że powrócił zmarły mąż i ktoś ją śledzi. Czy Olga wariuje?

„3 razy R” to świetna pozycja ta fanek kobiecej lektury lubiących mocne historie, które trzymają w napięciu znacznie bardziej, niż ckliwe romanse. To idealna książka na nadchodzące długie, jesienne wieczory, która sprawi, że nasze być może nieco nudne i stateczne życie wyda się nam nagle szalenie atrakcyjne...

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Hanna Cygler, „3 razy R”, Poznań, Dom Wydawniczy Rebis, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat